<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>hernas blog &#187; Michał Hernas</title>
	<atom:link href="http://blog.hernas.pl/author/bim/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.hernas.pl</link>
	<description>blog o życiu, luźne przemyślenia na temat rzeczy które nas otaczają</description>
	<lastBuildDate>Tue, 27 Jan 2015 22:40:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.1.41</generator>
	<item>
		<title>Kolejna nadzwyczajna firma&#8230; Pebble!</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2015/01/kolejna-nadzwyczajna-firma-pebble/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2015/01/kolejna-nadzwyczajna-firma-pebble/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Jan 2015 22:39:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Michał Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[no-category]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=939</guid>
		<description><![CDATA[Od jakiegoś czasu zaczął mi wariować ekran w Pebble Steel. Pojawiały się artefakty, które natychmiast [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Od jakiegoś czasu zaczął mi wariować ekran w Pebble Steel. Pojawiały się artefakty, które natychmiast po przerysowaniu ekranu znikały. Wyglądało jak problem z oprogramowaniem, ale reset do ustawień fabrycznych nie pomógł.</p>
<p><a href="http://blog.hernas.pl/wp-content/uploads/2015/01/2015-01-27-21.45.51.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-940" src="http://blog.hernas.pl/wp-content/uploads/2015/01/2015-01-27-21.45.51-225x300.jpg" alt="2015-01-27 21.45.51" width="225" height="300" /></a></p>
<p>Nie liczyłem na jakikolwiek oddzew publikując <a href="https://twitter.com/PebbleHelp/status/560151512786419713">wpis na Twitterze</a>, więc byłem dość zaskoczony kiedy <a href="https://twitter.com/PebbleHelp">@PebbleHelp</a> odpowiedział na mojego tweeta.</p>
<p>Ciekawostka: nie podawałem na twitterze emaila, znaleźli go w zakładce kontakt na moim <a href="http://hern.as/contact/">anglojęzycznym blogu</a>.</p>
<p>W emailu poprosili o wysłanie większej ilości zdjęć z artefaktami oraz zdjęcie z widocznym numerem seryjnym i kartką z ręcznie napisanym numerem sprawy. Załączyłem wszystkie potrzebne zdjęcia, poprosiłem żeby w razie wymiany wysłali mi srebrnego i wspomniałem, że ten sam problem pojawia się na zegarku mojego brata.</p>
<p>W odpowiedzi zapewnili mnie, że wyślą mi dwa nowe Pebble Steel w wersji srebrnej i poinformują jak tylko paczka od nich wyjdzie. Całość zajęła mniej niż 24h!</p>
<p><a href="http://blog.hernas.pl/wp-content/uploads/2015/01/Screenshot-2015-01-27-23.29.04.png"><img class="aligncenter wp-image-941 " src="http://blog.hernas.pl/wp-content/uploads/2015/01/Screenshot-2015-01-27-23.29.04-1024x339.png" alt="Screenshot 2015-01-27 23.29.04" width="617" height="204" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>To się nazywa obsługa klienta godna naśladowania! Jestem mega pozytywnie zaskoczony.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2015/01/kolejna-nadzwyczajna-firma-pebble/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Droga do sukcesu</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2015/01/droga-do-sukcesu/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2015/01/droga-do-sukcesu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Jan 2015 09:42:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Michał Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Życiowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=920</guid>
		<description><![CDATA[Był taki moment w moim życiu, że stanąłem przed wyborem studiów lub kariery. Patrząc z [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Był taki moment w moim życiu, że stanąłem przed wyborem studiów lub kariery. Patrząc z perspektywy czasu, odpowiedź wydaje się prosta.</p>
<p>Dużo osób widząc sukces zakłada, że decyzja do niego prowadząca była przyjemna i natychmiastowa. Że pewnego ranka, dana osoba obudziła się, dostała propozycję nie do odrzucenia i &#8222;wygrała życie&#8221;, jak to się teraz potocznie mówi.</p>
<p>Patrząc na cudze osiągnięcia, automatycznie stwierdzamy że jest to coś łatwego, bo widzimy jedynie finał. Nikt nie zauważa całej drogi, całego wysiłku włożonego w dany wyczyn, całego czasu jaki dana osoba poświęciła.</p>
<p>Takie same uczucia towarzyszą nam podczas jakiejkolwiek gry losowej. &#8222;Mogłem zagrać o więcej&#8221;, &#8222;ahh, szkoda że nie obstawiłem tego&#8221;. Identyczna sytuacja z Bitcoinem: Ci co nie kupili żałują i zazdroszczą tym co kupili. Tylko, że ci drudzy wcale nie wiedzieli, że Bitcoin tak urośnie. Oni zaryzykowali.</p>
<p>Kiedy dostałem propozycję wyjazdu do Berlina jako programista aplikacji na iPada, pracowałem i studiowałem we Wrocławiu. Już wtedy stwierdziłem, że jestem na złym kierunku i od września zaczynam studia zaoczne.</p>
<p>Papiery złożone, opłaty wstępne przelane, nic tylko czekać na rozpoczęcie roku. I nagle niespodzianka. Nadarzyła się okazja do wyjazdu do Berlina, praca w nowym startupie, pełny etat. Jedno z mniejszych marzeń.</p>
<p>Patrząc na to teraz, nie wahałbym się ani chwili. Nigdy nie żałowałem wyjazdu. Jednak wtedy człowiek nie wiedział jak będzie wyglądać przyszłość. Rzucenie studiów wiązało się z ryzykiem. Przecież każdy teraz ma magistra czy inżyniera. Do tego dochodził temat nieznajomości języka niemieckiego, porzucenia znajomych.</p>
<p>Doszedłem do wniosku, że nie ma żadnej różnicy kiedy zrobię studia. Cztery lata teraz, czy cztery lata później to nadal ten sam spędzony czas. Zrozumiałem też, że wolałbym pracować dla firmy, która docenia mnie za umiejętności a nie papier. Jeśli chodzi o znajomych, no tak to na świecie bywa &#8211; nadal ich odwiedzam a oni mnie. A nauka języka niemieckiego po półtora roku w tym samym miejscu, ile umiałem przed wyjazdem tyle umiem teraz.</p>
<p>Podjąłem ryzyko. Zdecydowałem się i jestem gdzie jestem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2015/01/droga-do-sukcesu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Spełnienia marzeń!</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2015/01/spelnienia-marzen/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2015/01/spelnienia-marzen/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Jan 2015 20:21:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Michał Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Życiowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=896</guid>
		<description><![CDATA[Istnieje ciekawy serwis, który pozwala wysłać email za rok. Czyli piszemy co chcemy, email dociera [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Istnieje ciekawy serwis, który pozwala wysłać email za rok. Czyli piszemy co chcemy, email dociera do nas równo po roku czasu. Ponad rok temu napisałem sobie parę zdań do &#8222;przyszłego ja&#8221;.</p>
<p>Poza bzdurami na temat &#8222;czy się ułoży z taką i taką niewiastą&#8221; napisałem sobie parę rzeczy na temat marzeń. I tutaj idealnie wpasuje się <a href="http://blog.hernas.pl/2012/10/kazdy-ma-marzenia-ale-nie-kazdy-je-spelnia/">post Bartka na temat ich spełniania</a>.</p>
<p>Dwa lata temu marzeniem było odejść od webdevelopmentu i zająć się tworzeniem aplikacji na iPhona/iPada. Rok temu pracowałem już jako iOS developer i zarabiałem na tym ciekawe pieniądze. Checked.</p>
<p>Jeden ze znajomych, którego miałem na facebooku wyjechał do Anglii robiąc to co kocha. Pomyślałem, hej! też tak chce, gdziekolwiek za granicę. Realnie zakładałem parę lat zdobywania doświadczenia we Wrocławiu i wyjazd. Parę miesięcy potem zaprosili mnie do Berlina. Checked. (na temat wyjazdu na pewno napiszę w kolejnych poście trochę więcej, bo decyzja nie była łatwa)</p>
<p>Praktycznie od gimnazjum marzyłem o wyjeździe do USA, choćby na tydzień, na parę dni. Plan zakładał odłożenie pieniędzy na wyjazd, wyszło jeszcze lepiej. AxelSpringer zabrał nas na prawie tydzień do Silicon Valley. <a href="https://www.hackerleague.org/hackathons/media-hack-day-2014/hacks/pressty">Jako nagroda na MediaHackDay!</a> Zwiedziliśmy startupy, San Francisco, zjedliśmy In&amp;Out, TacoBell. Pewnie, że wolałbym dłużej ale nadal&#8230; Checked.</p>
<p>Rok temu pracując we Wrocławiu planowałem zautomatyzowanie paru procesów do tworzenia appek, ściągania filmów, stworzenia media center w domu. Dwa serwery, 3 VPNy, mac mini w domu 24h, RAID 1 2x2tb do backupów i parę innych małych pierdół. Checked.</p>
<p>Udało się nawet zaliczyć tak banalne marzenie jak zwiedzanie. 3 wspaniałe dni w Chorwacji w Zagrzebiu, USA oczywiście, weekend w Warszawie u dawnego przyjaciela, narty na Słowacji, weekend w Angli na hackathonie, nieprzewidziany weekend w Pradze, kilka dni w Katowicach czy Wrocławiu (mógłbym nie wspominać bo jestem dość często, mam znajomych do których z chęcią przyjeżdżam). Śmieszna sprawa, że nie miałem okazji porządnie zwiedzić choćby Poczdamu&#8230; następny na liście. Checked.</p>
<p>Jest jeszcze dużo rzeczy które chce zrobić i osiągnąć, ale powoli je odhaczam. Jeśli ja mogę, ty też. Nie warto siedzieć w domu i rozmyślać nad losem innych, weź sprawy w swoje ręce i rób to co chcesz.</p>
<p>Masz ochotę zwiedzać? Kup bilet na autobus i jedź. Chcesz nauczyć się grać na gitarze? Jest masa filmów na youtubie!</p>
<p>Polecam pogoń za marzeniami, ale realnymi. Jak nie będziesz sobie stawiał poprzeczki niemożliwie wysoko, na pewno będziesz zadowolony z tego co możesz osiągnąć. Ja jestem.</p>
<ul>
<li>zdjęcie postu: check-in do hotelu w Palo Alto, czyli spełnienie jednego z większych marzeń (po prawej kolega Adam)</li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2015/01/spelnienia-marzen/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Własny biznes czy etat?</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2012/12/wlasny-biznes-czy-etat/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2012/12/wlasny-biznes-czy-etat/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 09 Dec 2012 01:08:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Michał Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[no-category]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=813</guid>
		<description><![CDATA[Rodzice od dziecka wpajają swoim dzieciom &#8222;idź do szkoły, ucz się, znajdź dobrą pracę i wszystko [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Rodzice od dziecka wpajają swoim dzieciom &#8222;idź do szkoły, ucz się, znajdź dobrą pracę i wszystko będzie ok&#8221;. Tak się właśnie wychowuje tzw. robotników. Nie mówię tutaj o robotnikach fizycznych, mówię ogólnie o osobach, które zarabiają dla innej osoby.</p>
<p>Myślicie, że czym zajmuje się taki właściciel firmy? Przejdźmy do dużej skali i wyobraźmy sobie tartak zatrudniający 200 osób, który ma dobrą kondycję finansową i jednego właściciela. Jeśli ma zaufanych ludzi może tylko raz w miesiącu doglądać biznesu.</p>
<p>Pracując na etacie w takim tartaku cały zespół musi zarobić na zwrot kosztów produkcji (np. drewna, wody, prądu). Księgowe, handlowcy, kierowcy, drwale itd. muszą zarobić dla tartaku tyle, aby koszt produkcji (razem z ich pensjami) się zwrócił. W takim przypadku, kiedy koszt = zysk, właściciel nie dostaje nic. Zazwyczaj jest jednak tak, że tartak zarabia więcej niż ponosi kosztów. Cała ta nadwyżka pieniędzy trafia do właściciela.</p>
<p>Rozumiecie już o czym mówię? Pracując dla kogoś, tak naprawdę pracujemy na zarobek swój i właściciela. Pracując na własną rękę, cały zysk po odjęciu naszych kosztów bierzemy dla siebie. Dodatkowo, podatki płacimy dopiero po odjęciu kosztów (tj. odejmując ratę za auto, laptopa, internet czy telefon).</p>
<p>Pomyśl, że zwalniasz się i zakładasz swoją firmę. Powiedzmy jednoosobową działalność gospodarczą. Z tartakiem podpisujesz umowę na konkretną pracę. Nie na czas, a na wykonaną robotę. Jak ci się uda szybciej plus dla ciebie. Zarobisz tyle samo w mniejszym przedziale czasu. Jak będzie się to dłużej ciągnęło, to trudno &#8211; takie ryzyko. Ważne jednak, że dostajesz zapłatę za zrobioną robotę nie za to ile siedzisz w pracy.</p>
<p>Z czasem będziesz chciał zatrudnić kogoś do swojej firmy, ponieważ jest coraz więcej zleceń i samemu się nie wyrabiasz. Potem zatrudnisz kolejną osobę i kolejną. Łapiesz zlecenie od niemieckich tartaków i od angielskich. W końcu po paru latach, jesteś na pozycji właściciela dużego przedsiębiorstwa.</p>
<p>Oczywiście jest to bardzo uproszczona wersja, ale naprawdę wiele bardziej opłaca się wziąć sprawy w swoje ręce, zamiast narzekać wiecznie jaki to twój szef nie jest! Pracuj na siebie a nie na innych.</p>
<p>To my odpowiadamy za nasze życie, nikt inny. Jeśli masz możliwość zdobycia pomocy, bierz ją. Każda pomoc się przyda. Jeśli nie masz to trudno i tak wyścig jest do wygrania.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2012/12/wlasny-biznes-czy-etat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Play Online z transferem nocnym</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2012/11/play-online-z-transferem-nocnym/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2012/11/play-online-z-transferem-nocnym/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Nov 2012 13:26:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Michał Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Opinie o produktach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=775</guid>
		<description><![CDATA[Przeprowadziliśmy się z bratem do Wrocławia. Tymczasowo do hotelu robotniczego, gdzie internet jest, ale tylko [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Przeprowadziliśmy się z bratem do Wrocławia. Tymczasowo do hotelu robotniczego, gdzie internet jest, ale tylko na wejściu. W naszym pokoiku nie łapie.</p>
<p>Szukałem idealnej oferty mobilnego internetu z dwoma założeniami.<br />
1. Nie może się wyczerpać w połowie miesiąca. Musze mieć internet non-stop.<br />
2. Nie może być za drogi, bo potrzebuje go na dwóch iPadach.</p>
<p><a title="Play Online" href="http://www.play.pl/pl/oferta/jestem-w-play/play-internet/nowy-play-online/">Akurat Play wprowadził ofertę z dwoma kartami sim przy jednym abonamencie.</a></p>
<p>Jeśli zamówimy usługę przez internet w gratisie dostajemy <strong>3gb</strong>. Dodatkowo wybierając <em>eFakturę</em> mamy zniżkę miesięczną 10zł.</p>
<p>Ja wybrałem 15gb za 59,90zł. <strong>Czyli z eFakturą i zamówieniem przez stronę wyszło <span style="text-decoration: underline;">18gb</span> miesięcznie za <span style="text-decoration: underline;">49,90zł</span>. </strong>Koszt drugiej SIM to 4zł.</p>
<p>Już drugi miesiąc używam i sprawdza się Play idealnie. W dzień nie schodzi aż tak transferu bo w wielu miejscach we Wrocławiu znajdziemy hotspoty. Wieczorem w pokoju używam może z 3 godziny na wykop.pl, 9gag.com email i Reeder. Po północy spokojnie można sobie załączyć jakieś torenty, czy uaktualnienia do systemu. W ostatni dzień miesiąca brakło limitu, przez moją głupotę. Na iPhonie ściągałem nawigacje ważącą 1,5gb i automatycznie podłączył się do hotspota i wyżarł mi transfer.</p>
<p><strong>Jeden kolosalny minus!</strong> Jeśli wyczerpiecie miesięczny limit, zwalnia prędkość neta do <em>EDGE</em>. Nie byłoby źle gdyby nie to, że wtedy nie ma już taryfy nocnej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2012/11/play-online-z-transferem-nocnym/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie kupuj czegoś o co będziesz się panicznie bał!</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2012/11/nie-kupuj-czegos-o-co-bedziesz-sie-panicznie-bal/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2012/11/nie-kupuj-czegos-o-co-bedziesz-sie-panicznie-bal/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Nov 2012 12:57:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Michał Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[no-category]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=771</guid>
		<description><![CDATA[Ludzie mają tendencję do kupowania rzeczy, których możliwość straty bądź zniszczenia wywołuje niepokój. Kupują rzecz, na [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Ludzie mają tendencję do kupowania rzeczy, których możliwość straty bądź zniszczenia wywołuje niepokój. Kupują rzecz, na którą ledwo ich stać a potem panikują, bo może się ona popsuć.</p>
<p>Znam faceta, który kupił za drogie jak na niego auto i zawsze kiedy zostawiał je na parkingu przed sklepem stawał się spięty. Bał się co może się z jego drogim, ukochanym autem stać.</p>
<p>Jeśli po kupnie auta ja mam się o nie zamartwiać, bo jakiś idiota porysuje mi je na parkingu, to po co je kupować? Zamiast nacieszyć się nowym nabytkiem, używać go i ułatwiać sobie życie, ludzie przysparzają sobie kolejnych zmartwień.</p>
<p>Z tego powodu istnieją ubezpieczenia od kradzieży, zniszczeń itd. Wtedy nie musimy się przesadnie martwić, że podwiną nam auto spod sklepu. Nie ma obawy, że powiedzmy przyjdzie powódź i zaleje nam dom. Jesteśmy ubezpieczeni, nie musimy wtedy liczyć na łaskę urzędników.</p>
<p>Opierając się dalej na samochodach, kiedy kupujesz auto to pomyśl czy stać cie na nie wliczając koszty napraw, nieprzewidziane zniszczenia, ceny benzyny czy koszty ubezpieczenia. Załóż, że może ci się spalić tłok i do wymiany pójdzie cały silnik.</p>
<p><strong>Lepiej założyć na początku ze może stać się najgorsze i policzyć czy mnie na to stać niż potem w razie najgorszego lamentować.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2012/11/nie-kupuj-czegos-o-co-bedziesz-sie-panicznie-bal/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O co chodzi z ciężką pracą?</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2012/10/o-co-chodzi-z-ciezka-praca/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2012/10/o-co-chodzi-z-ciezka-praca/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Oct 2012 23:42:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Michał Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Porady/informacje]]></category>
		<category><![CDATA[Życiowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=738</guid>
		<description><![CDATA[Dlaczego ludzie używają przymiotnika &#8222;ciężka&#8221; jeśli chodzi o opisywanie pracy? To co napisałeś upewniło mnie [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Dlaczego ludzie używają przymiotnika &#8222;ciężka&#8221; jeśli chodzi o opisywanie pracy?</p>
<blockquote><p>To co napisałeś upewniło mnie tylko w tym co już od dawna podejrzewałam: nie masz pojęcia o życiu, utrzymaniu rodziny i ciężkiej pracy. (autentyczny cytat)</p></blockquote>
<p>Dlaczego praca ma być ciężka? Powinno być właśnie odwrotnie, praca powinna być lekka i przyjemna. Taka, aby sprawiała radość albo była neutralna.</p>
<p>Ja sam zajmowałem się różnymi rzeczami, jednak w większości zdalnie, poprzez komputer. Czasami wychodziło mi 6-8h razy 30 dni za 250zł, czyli średnio biorąc <strong>1,12zł/h</strong>. Czy była to ciężka praca? <strong>Nie!</strong> Mi sprawiła przyjemność. Poza kwestią pieniędzy, zarobiłem w postaci dużej ilości nabytej wiedzy i doświadczenia.</p>
<p>Ludzie, którzy opisują pracę jako ciężką potrafią tylko wiecznie narzekać. &#8222;Szef jest skąpy, klienci niemili, a ja tutaj robię już 5 lat&#8221;, &#8222;Pracuję już 10 lat jako kasjerka to powinnam zarabiać więcej&#8221; itd. Tylko co mają lata pracy do pensji? Dzięki takiej kasjerce z długim stażem właściciel sklepu więcej nie zarobi, nie wpłynie to na zyski. Zamiast się zabrać za siebie, rozwijać, kształcić to spotkać można tylko wieczne narzekanie na <strong>ciężką</strong> pracę.</p>
<p>Ale tak jest najprościej dla przeciętnego człowieka. Szukać problemu w innych, a nie w sobie. Narzekać na szefa, ale nie szukać alternatyw.</p>
<h2>Wyścig życia</h2>
<p>Myślisz, ze wszyscy ci milionerzy, biliarderzy swoje pieniądze dostali ot tak? Że wszystkie te szczęśliwe rodziny, kochające się pary dogadują się ze sobą w magiczny sposób? Każdy z nich w większości dochodził do swojej mety od zera. Niektórzy oczywiście mogli mieć pomoc rodziców, czy bliskich przyjaciół, ale skoro umieli pomnożyć sukces to umieliby go pomnożyć od zera.</p>
<p>Najgorszą rzeczą jaką możesz zrobić aby przegrać to narzekanie na innych. Szukanie problemów z dala od siebie. Co ci to daje? Nawet jeśli to oni są przyczyną twoich problemów, niestety nic z tym nie możesz zrobić. A ze sobą już tak. Jak nie możesz znieść już atmosfery w pracy, poszukaj innej. Jak zdradza cię chłopak to nie wmawiaj sobie, że to wina osoby, z którą cię zdradzał. To wyłącznie twoja wina, widocznie nie byłaś wystarczająca dla niego.</p>
<p><strong>Takie przerzucanie problemów na innych jest rzeczywiście wygodnym sposobem na pozbycie się ich. Jednak to zamiatanie brudów pod dywan. W końcu nagromadzi się ich tyle, że nie dasz rady tego ogarnąć. W pewnym momencie, będzie ciężko poukładać swoje życie, dlatego warto zaczynać od razu.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2012/10/o-co-chodzi-z-ciezka-praca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dlaczego warto być studentem?</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2012/10/dlaczego-warto-byc-studentem/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2012/10/dlaczego-warto-byc-studentem/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Oct 2012 09:38:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Michał Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Porady/informacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=712</guid>
		<description><![CDATA[Poza frazesami standardowymi typy wspaniałe przeżycia, masa imprez, dużo wolnego czasu, 5 lat więcej dzieciństwa [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Poza frazesami standardowymi typy wspaniałe przeżycia, masa imprez, dużo wolnego czasu, 5 lat więcej dzieciństwa itd. jest parę ambitniejszych rzeczy.<br />
Jeśli ktoś pracuje/uczy się i potrzebuje specjalistycznych narzędzi, zazwyczaj uczelnia daje do takich dostęp. Politechnika Wrocławska ma podpisane umowy z Cortlandem na dostarczenie kont developerskich dla chętnych czy dla kół naukowych. Obecnie jeszcze czekamy na dokładne informacje jak to z tym będzie, ale nie koniecznie uczelnia nam musi coś zapewniać.</p>
<p><strong>GitHub</strong><br />
Przykładowo kontrola wersji.Najpopularniejszy jest GitHub, jednak aby móc zakładać prywatne repozytoria trzeba płacić. Jako student (z emailem uczelnianym) można dostać możliwość tworzenia takich repozytoriów za darmo na dwa lata.</p>
<p>Wystarczy odwiedzić stronę <a title="Github dla studenta" href="https://github.com/edu" target="_blank">https://github.com/edu</a> gdzie wszystko jest dokładnie wytłumaczone.</p>
<p><strong>DropBox</strong><br />
Kolejna fajna sprawa stworzona przez Dropboxa dla studentów to powiększenie miejsca w chmurze o minimum 3Gb :)</p>
<p>I ta wartość rośnie im więcej osób z danej uczelni weźmie udział w akcji. Na PWR jest już aż 8Gb gratis na dwa lata. Przyznam, że akcja promocyjna niezła. Jak już przez 2 lata nazbieramy dużo Gb to z przyzwyczajenia możliwe że część osób zakupi abonament na dalsze korzystanie z takiej ilości pamięci w chmurze.</p>
<p>Informacje dostępne pod adresem: <a title="Dropbox dla studenta" href="https://www.dropbox.com/spacerace" target="_blank">https://www.dropbox.com/spacerace</a></p>
<p><strong>Podsumowując</strong><br />
Jako student można bardzo poważnie zminimalizować koszty pracy czy nauki. I moim zdaniem to jest jedna z fajniejszych rzeczy w studenckim przyszło-inżynierskim życiu. (wiadomo, że tekst nie był pisany z myślą o humanistach…)</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2012/10/dlaczego-warto-byc-studentem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Felix, Net i Nika oraz Teoretycznie Możliwa Katastrofa &#8211; opinie o filmie</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2012/09/felix-net-i-nika-oraz-teoretycznie-mozliwa-katastrofa-opinie-o-filmie/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2012/09/felix-net-i-nika-oraz-teoretycznie-mozliwa-katastrofa-opinie-o-filmie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Sep 2012 20:47:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Michał Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Opinie o produktach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=680</guid>
		<description><![CDATA[Jak wiecie, z bratem prowadzę, a raczej zajmuje się sprawami technicznymi Oficjalnego Fanclubu Felixa, Neta i [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Jak wiecie, z bratem prowadzę, a raczej zajmuje się sprawami technicznymi <strong>Oficjalnego Fanclubu Felixa, Neta i Niki</strong>. Dzisiaj była premiera filmu, ekranizacji drugiej części serii, którą miałem szansę obejrzeć w Łodzi z dwoma maniakami (oglądali drugi raz) i Anią ;)</p>
<p>Wrażenia po filmie mam mieszane. Z jednej strony jestem super szczęśliwy, że udało się którąś część zekranizować, z drugiej strony nie do końca miało to klimat <strong>FNiN</strong>.</p>
<p>Pierwsza sprawa, czyli gra aktorska. Zupełnie się na tym nie znam, ale widać że nie byli to wprawieni aktorzy. I nie mówię tutaj tylko o trójce tytułowych bohaterów, mowa także o panu Bohosiewiczu, czyli filmowym tacie Felixa. Niestety było widać brak doświadczenia. Scena, w której powinno być widać i czuć dramat wywoływała uśmiech na twarzy, nie przejmowała widza ani nie uaktywniała empatii i współczucia dla bohatera. Mowa w tym wypadku o wyznaniu Niki na temat rodziców.</p>
<p>Duża pochwała i wiele oklasków należy się jednak za role Rybaka i SS-mana :) Ten film mógłby być o nim. Naprawdę jedyna rola, gdzie dawało radę poznać bohatera, zrozumieć jaki jest i jak się zachowuje w fikcyjnym świecie. Gdyby nie on, podejrzewam że film dużo by stracił.</p>
<p>Druga sprawa, czyli fabuła i nieścisłości względem książki. Nie przeszkadza mi to, że niektórych rzeczy nie było. Nie pozwalał na to budżet czy nie dało się czegoś zrobić. Nie rozumiem jednak o co chodzi z rybakiem i SS-manem? Skoro wszedł on do Pierścienia, nie mógł znaleźć się w czasach teraźniejszych. Bardzo mnie razi ta nieścisłość, choć podejrzewam że większość widzów nawet nie zauważy tutaj błędu logicznego.</p>
<p>Jest jeszcze jedna rzecz na którą zwróciłem uwagę już po filmie. Jakim cudem Manfred mógł oglądać świat przez iPhona, skoro był to model bez kamery z przodu? Więc wiecznie albo widział tułów Neta albo materiał plecaka, kiedy korzystał z telefonu. Niedopatrzenie czy brak wiedzy technicznej?</p>
<p>W końcu <strong>pozytywy</strong>. Największy plus dla żartów i żarcików. Bawiły nawet tych którzy je kojarzyli z książki :-) Na pochwałę zasługuje także dobre okrojenie historii. To co najważniejsze dla niej zostało, to co mniej istotnie poleciało. Oczywiście brakło przyszłości czy Książa, jednak nie były one szczególnie istotne. Drugi plus należy się za wyjaśnienie pochodzenia bomby. Powiem szczerze, że w książce jedyne wyjaśnienie to próba naprawienia anomalii przez wszechświat.</p>
<p>Podsumowując, film mnie nie rozczarował ani nie zachwycił. Nie można powiedzieć jednak że był słaby. Oczywiście gra aktorska pozostawała dużo do życzenia, nie była ona jednak tragiczna. Dałoby radę poprawić parę rzeczy, film jednak ma w sobie to coś.</p>
<p><strong>Dlatego polecam go wszystkim.</strong> Warto obejrzeć choćby dla samej roli rybaka :)</p>
<p>PS. Jeśli martwi was to, że zabrakło London Eye to już wyjaśniam. Filmowcy posiadali zgodę na kręcenie na London Eye, w kapsule. Wszystko było dogadane, jednak w momencie kiedy ktoś z Londynu przeczytał, że ma to związek z bombą to wycofali się z całej akcji. Dlatego scena odbyła się na Tamizie. Mogłem się pomylić z niektórymi szczegółami, ale ogółem tak to było.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2012/09/felix-net-i-nika-oraz-teoretycznie-mozliwa-katastrofa-opinie-o-filmie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przekazanie jednoosobowej działalności gospodarczej &#8211; umowa darowizny</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2012/09/przekazanie-jednoosobowej-dzialalnosci-gospodarczej-umowa-darowizny/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2012/09/przekazanie-jednoosobowej-dzialalnosci-gospodarczej-umowa-darowizny/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Sep 2012 17:14:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Michał Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Porady/informacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=666</guid>
		<description><![CDATA[Przekazanie jednoosobowej działalności gospodarczej W internecie praktycznie nie ma informacji bezpośrednio od osoby, która czegoś [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Przekazanie jednoosobowej działalności gospodarczej<br />
W internecie praktycznie nie ma informacji bezpośrednio od osoby, która czegoś takiego się podejmowała. Pojawiają się listy do ministra, aby jakoś to uregulował, porady na wszelakich stronach jak to załatwić.</p>
<p><strong>Nikt jednak nie opisuje jak sprawa ma się z leasingiem, bankami, umowami i z korporacjami (np. Orange) itd.</strong></p>
<p>Garść informacji, które ułatwią zrozumienie. Mama moja prowadziła jednoosobową działalność gospodarczą od 3 lat. Fajnie spokojnie sobie to działało. W pewnym momencie postanowiła za namową znajomych uczestniczyć w wyborach na wójta gminy, ponieważ poprzedni niestety zmarł. Ogłoszono wybory uzupełniające na kadencję ponad dwuletnią.<br />
Mama wygrała.</p>
<p>Miała 30 dni na zamknięcie, zawieszenie bądź przekazanie działalności. Troszkę się wszystko pogmatwało i opamiętaliśmy się w ostatni dzień. Tutaj wielki plus dla nowych przepisów dzięki którym firmę można założyć w 1 dzień. Dosłownie. O 12 wyszedłem z urzędu gminy gdzie wpisałem się do CEIDG (firma.gov.pl) z pomocą Pana Łukasza, potem 30 km do Urzędu Skarbowego, biegiem na pocztę aby zapłacić składkę, znów do US z kwitkiem potwierdzającym wpłatę i voilà.<br />
Mam firmę i jestem płatnikiem VATu.</p>
<p>I wtedy ruszyła cała machina przekazywania firmy. Stara firma wystawiła fakturę sprzedażową na nową, podpisaliśmy umowę darowizny o przekazaniu składników firmy oraz samej firmy. I w tym samym dniu starą firmę zamknęliśmy. To jedna z opcji przekazania jednoosobowej działalności.<br />
Druga to założenie spółki, wejście w nią wnosząc do spółki firmę, a następnie odejście ze spółki. To jednak o wiele więcej czasu zajmuje, którego my nie mieliśmy.</p>
<p>Teoretycznie wtedy firma jest już przekazana. W momencie kiedy stara jest zamknięta. A praktycznie to dopiero początek.</p>
<p>Z Orange poszło sprawnie. Mają specjalnego maila gdzie należy wypełnić wniosek, dołączyć umowę darowizny i już. Cesja właściciela linii i internetu.</p>
<p>W sumie z telewizją, komórką itd. wszystko odbyło się podobnie. Ich nie obchodzi kto, byle by płacił.</p>
<p>Problemy zaczęły się z kontem firmowym. Trzeba było założyć nowe, tyle że na starym była linia kredytowa i kredyt. Złożyliśmy wyjaśnienia u Pani dyrektor banku, ona obiecała przekazać to centrali. Do dzisiaj nie zostało to załatwione, choć kontakt z samej centrali banku już był parę dni temu i do 28 września sprawa ma być załatwiona. Długo, ale poszło. Trochę trzeba było się naboksować na infolini, w dwóch oddziałach, ważne jednak że się udało.</p>
<p>Kontrahentom naszym w sumie nic nie przeszkadzało, zmienili sobie nip i imię i tyle. Księgowa dużo pomogła, pozałatwiała większość formalności w US i ZUS, wiec bardzo strasznie nie było.</p>
<p>Przepisy prawa jednak nie przewidują jednego. Nie następuje wtedy przekazanie jakichkolwiek dotacji. Wtedy trzeba je zwrócić niestety. Mnie to nie dotyczyło, bo nic nie dostaliśmy od państwa czy unii, ale warto o tym pamiętać!</p>
<p>Najgorsze w tym wszystkim, że te 3 lata firmy (niepełne), 2 pity, udokumentowane dochody dla banków nie znaczą nic. Dla nich jesteś nową firemką i tak naprawdę jakikolwiek kredyt = 0 szans.</p>
<p>Obecnie z jednym doradcą kredytowym próbujemy udowodnić, że firma to kontynuacja działalności poprzez pokazanie głównych kontrahentów, faktur i dochodów z 2 miesięcy. Mam nadzieję że się uda, bo dla innych też wróży to dobrze.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2012/09/przekazanie-jednoosobowej-dzialalnosci-gospodarczej-umowa-darowizny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
