<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>hernas blog &#187; Porady/informacje</title>
	<atom:link href="http://blog.hernas.pl/kategoria/poradyinformacje/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.hernas.pl</link>
	<description>blog o życiu, luźne przemyślenia na temat rzeczy które nas otaczają</description>
	<lastBuildDate>Tue, 27 Jan 2015 22:40:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.1.41</generator>
	<item>
		<title>Koniec odchudzania bez diety &#8211; są efekty!</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2012/11/koniec-odchudzania-bez-diety-sa-efekty/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2012/11/koniec-odchudzania-bez-diety-sa-efekty/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Nov 2012 22:42:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Bartosz Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Porady/informacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=781</guid>
		<description><![CDATA[Jak wiecie z poprzedniego mojego posta, kilka miesięcy temu zacząłem się odchudzać korzystając z programu [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a title="Odchudzanie bez diety" href="http://blog.hernas.pl/2012/09/odchudzanie-bez-diety/" target="_blank">Jak wiecie z poprzedniego mojego posta, kilka miesięcy temu zacząłem się odchudzać korzystając z programu MyFitnessPal.</a></strong></p>
<p>Podkreślam nadal (i nie ja jeden), że nie jest to standardowa “dieta”, która mówi ci co masz jeść a czego nie możesz. Dopóki jesz w racjonalnych ilościach to możesz zjeść co chcesz.</p>
<p>Wiele osób pyta mnie skąd wziąłem motywację. Po powrocie z wakacji z Egiptu (all-inclusive) na których obiecałem sobie, że przez darmowe żarcie nie przytyje, zważyłem się. Nie, nie przybrałem na wadze. Z 101 kg spadłem do 99,8 kg. Rożnica na granicy błędu pomiarowego ale był to mój impuls. (Hellooo, da się mieć dwucyfrową wagę!)</p>
<p>Postanowiłem jeść mniej i zobaczyć co z tego wyniknie. Tyle, że tak się nie da. Jadłem jak wcześniej i nie umiałem się powstrzymać. I to byłby koniec historii gdyby nie&#8230;</p>
<p>Gazeta “Aplikacje na iPada”, w której znalazłem opis aplikacji MyFitnessPal. Postanowiłem spróbować, w końcu aplikacja jest darmowa i nie mogę nic na tym stracić. Co najwyżej zyskam. Jedna z najlepszych decyzji w moim życiu.</p>
<p>Do dokładniejszych opisów korzystania z aplikacji zapraszam do wcześniejszego posta.</p>
<p><strong><a title="MyFitnessPal" href="http://myfitnesspal.com/mobile" target="_blank">Program MyFitnessPal jest do ściągnięcia stąd.</a></strong></p>
<h2>Teraz garść matematyki:</h2>
<ul>
<li>zacząłem zapisywać co jem dnia 18 lipca</li>
<li>ważyłem wtedy 99 kg</li>
<li>mój pierwszy limit kalorii wynosił około 2000, wybrałem opcje, że chcę tracić 0,5 kg tygodniowo</li>
</ul>
<ul>
<li>gdzieś w okolicy września zmieniłem opcję na 1 kg tygodniowo starty (wcześniej traciłem tyle samo bo jadłem duużo poniżej limitu, w zasadzie nic się nie zmieniło)</li>
<li>po tej zmianie limit spadł na 1700 i potem co 5 kg malał</li>
</ul>
<ul>
<li>wczoraj, dnia 24 listopada oficjalnie zakończyłem dietę ponieważ osiągnąłem wagę poniżej 80 kg</li>
<li>końcowy etap odchudzania określony był limitem 1360 kalorii</li>
<li><strong>trwało to 126 dni czyli 18 tygodni co daje średnią 1,08 kg tygodniowo</strong></li>
</ul>
<h2>Sekcja Q/A &#8211; pytania i odpowiedzi:</h2>
<p><strong>Czy da się chudnąć szybciej?</strong><br />
Prawdopodobnie się da, ale każdy dietetyk powie, że 1 kg tygodniowo jest maksymalną ilością, aby chudnąć zdrowo. Także w aplikacji maksymalnie można zaznaczyć 1 kg/tydz.</p>
<p><strong>Co jeśli chcę przytyć?</strong><br />
Jest też taka opcja w programie, zaznaczasz ile a on ci poda ile musisz dziennie zjadać.</p>
<p><strong>Co jeśli do tego ćwiczę?</strong><br />
Dopisujemy też nasze ćwiczenia do dziennego limitu kalorii. Wtedy się nam limit jakby zwiększa. Ja po godzinnej jazdy rowerem mogłem zjeść 600 kalorii więcej.</p>
<p><strong>Czy to coś kosztuje?</strong><br />
Wszystko jest w pełni darmowe a bazę produktów tworzą użytkownicy (mi podziękujcie za Berlinki i Tigera ;)</p>
<p><strong>Na jakie platformy dostępna jest aplikacja?</strong><br />
W zasadzie na wszystkie najważniejsze: iOS (iPhone/iPad/iPod Touch), Android, Windows Phone, BlackBerry. Do tego wszystko masz także dostępne z poziomu przeglądarki WWW. Wszystkie dane się oczywiście synchronizują między sobą. Wpisując coś na iPadzie, pojawiało się to w przeglądarce i na iPhonie.</p>
<p><strong>Czy było trudno wytrwać w ograniczeniach/Czy chodziłeś głodny?</strong><br />
W żadnym wypadku. Może na samym początku było to jakimś wyzwaniem dla mnie, odmówić sobie czegoś ale tak na prawdę nie odmówiłem sobie np. czekolady. Potem nie jadłem kolacji bo mi kalorii brakło. Po kilku takich sesjach już nie chciałem nic słodkiego jeść. Sam, bez zakazów. Nie zdarzyło mi się żebym celowo chodził głodny bo chcę schudnąć. Oczywiście czasami uczucie głodu się pojawiło, ale to normalne jak od rana do wieczora się nic nie je.</p>
<h2>Przed</h2>
<p><a href="http://blog.hernas.pl/wp-content/uploads/2012/11/32603209.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-840" title="Przed odchudzaniem" src="http://blog.hernas.pl/wp-content/uploads/2012/11/32603209-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></a></p>
<p style="text-align: center;">Nawet nie wiedziałem że tak kiedyś wyglądałem, to zdjęcie musi być z mojej masy krytycznej.</p>
<h2>Przed/Po</h2>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.hernas.pl/wp-content/uploads/2012/11/oldnew.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-836" title="Przed i po - odchudzanie" src="http://blog.hernas.pl/wp-content/uploads/2012/11/oldnew-1024x682.jpg" alt="" width="585" height="390" /></a></p>
<h2>Wnioski końcowe</h2>
<p>Wszystko da się osiągnąć, wystarczy tylko chcieć. Ja nawet nie chciałem się odchudzić, ja tylko chciałem spróbować. Zobaczyć czy to co mówią o odchudzaniu, że trudne, że niemożliwe, że męki i tortury to prawda. Okazało się, że nie, a ja kontynuuję zdrowy styl życia. I czuję się dużo lepiej niż wcześniej. To tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że</p>
<p><strong>Sky is the limit.</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2012/11/koniec-odchudzania-bez-diety-sa-efekty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O co chodzi z ciężką pracą?</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2012/10/o-co-chodzi-z-ciezka-praca/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2012/10/o-co-chodzi-z-ciezka-praca/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Oct 2012 23:42:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Michał Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Porady/informacje]]></category>
		<category><![CDATA[Życiowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=738</guid>
		<description><![CDATA[Dlaczego ludzie używają przymiotnika &#8222;ciężka&#8221; jeśli chodzi o opisywanie pracy? To co napisałeś upewniło mnie [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Dlaczego ludzie używają przymiotnika &#8222;ciężka&#8221; jeśli chodzi o opisywanie pracy?</p>
<blockquote><p>To co napisałeś upewniło mnie tylko w tym co już od dawna podejrzewałam: nie masz pojęcia o życiu, utrzymaniu rodziny i ciężkiej pracy. (autentyczny cytat)</p></blockquote>
<p>Dlaczego praca ma być ciężka? Powinno być właśnie odwrotnie, praca powinna być lekka i przyjemna. Taka, aby sprawiała radość albo była neutralna.</p>
<p>Ja sam zajmowałem się różnymi rzeczami, jednak w większości zdalnie, poprzez komputer. Czasami wychodziło mi 6-8h razy 30 dni za 250zł, czyli średnio biorąc <strong>1,12zł/h</strong>. Czy była to ciężka praca? <strong>Nie!</strong> Mi sprawiła przyjemność. Poza kwestią pieniędzy, zarobiłem w postaci dużej ilości nabytej wiedzy i doświadczenia.</p>
<p>Ludzie, którzy opisują pracę jako ciężką potrafią tylko wiecznie narzekać. &#8222;Szef jest skąpy, klienci niemili, a ja tutaj robię już 5 lat&#8221;, &#8222;Pracuję już 10 lat jako kasjerka to powinnam zarabiać więcej&#8221; itd. Tylko co mają lata pracy do pensji? Dzięki takiej kasjerce z długim stażem właściciel sklepu więcej nie zarobi, nie wpłynie to na zyski. Zamiast się zabrać za siebie, rozwijać, kształcić to spotkać można tylko wieczne narzekanie na <strong>ciężką</strong> pracę.</p>
<p>Ale tak jest najprościej dla przeciętnego człowieka. Szukać problemu w innych, a nie w sobie. Narzekać na szefa, ale nie szukać alternatyw.</p>
<h2>Wyścig życia</h2>
<p>Myślisz, ze wszyscy ci milionerzy, biliarderzy swoje pieniądze dostali ot tak? Że wszystkie te szczęśliwe rodziny, kochające się pary dogadują się ze sobą w magiczny sposób? Każdy z nich w większości dochodził do swojej mety od zera. Niektórzy oczywiście mogli mieć pomoc rodziców, czy bliskich przyjaciół, ale skoro umieli pomnożyć sukces to umieliby go pomnożyć od zera.</p>
<p>Najgorszą rzeczą jaką możesz zrobić aby przegrać to narzekanie na innych. Szukanie problemów z dala od siebie. Co ci to daje? Nawet jeśli to oni są przyczyną twoich problemów, niestety nic z tym nie możesz zrobić. A ze sobą już tak. Jak nie możesz znieść już atmosfery w pracy, poszukaj innej. Jak zdradza cię chłopak to nie wmawiaj sobie, że to wina osoby, z którą cię zdradzał. To wyłącznie twoja wina, widocznie nie byłaś wystarczająca dla niego.</p>
<p><strong>Takie przerzucanie problemów na innych jest rzeczywiście wygodnym sposobem na pozbycie się ich. Jednak to zamiatanie brudów pod dywan. W końcu nagromadzi się ich tyle, że nie dasz rady tego ogarnąć. W pewnym momencie, będzie ciężko poukładać swoje życie, dlatego warto zaczynać od razu.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2012/10/o-co-chodzi-z-ciezka-praca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dlaczego warto być studentem?</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2012/10/dlaczego-warto-byc-studentem/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2012/10/dlaczego-warto-byc-studentem/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Oct 2012 09:38:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Michał Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Porady/informacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=712</guid>
		<description><![CDATA[Poza frazesami standardowymi typy wspaniałe przeżycia, masa imprez, dużo wolnego czasu, 5 lat więcej dzieciństwa [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Poza frazesami standardowymi typy wspaniałe przeżycia, masa imprez, dużo wolnego czasu, 5 lat więcej dzieciństwa itd. jest parę ambitniejszych rzeczy.<br />
Jeśli ktoś pracuje/uczy się i potrzebuje specjalistycznych narzędzi, zazwyczaj uczelnia daje do takich dostęp. Politechnika Wrocławska ma podpisane umowy z Cortlandem na dostarczenie kont developerskich dla chętnych czy dla kół naukowych. Obecnie jeszcze czekamy na dokładne informacje jak to z tym będzie, ale nie koniecznie uczelnia nam musi coś zapewniać.</p>
<p><strong>GitHub</strong><br />
Przykładowo kontrola wersji.Najpopularniejszy jest GitHub, jednak aby móc zakładać prywatne repozytoria trzeba płacić. Jako student (z emailem uczelnianym) można dostać możliwość tworzenia takich repozytoriów za darmo na dwa lata.</p>
<p>Wystarczy odwiedzić stronę <a title="Github dla studenta" href="https://github.com/edu" target="_blank">https://github.com/edu</a> gdzie wszystko jest dokładnie wytłumaczone.</p>
<p><strong>DropBox</strong><br />
Kolejna fajna sprawa stworzona przez Dropboxa dla studentów to powiększenie miejsca w chmurze o minimum 3Gb :)</p>
<p>I ta wartość rośnie im więcej osób z danej uczelni weźmie udział w akcji. Na PWR jest już aż 8Gb gratis na dwa lata. Przyznam, że akcja promocyjna niezła. Jak już przez 2 lata nazbieramy dużo Gb to z przyzwyczajenia możliwe że część osób zakupi abonament na dalsze korzystanie z takiej ilości pamięci w chmurze.</p>
<p>Informacje dostępne pod adresem: <a title="Dropbox dla studenta" href="https://www.dropbox.com/spacerace" target="_blank">https://www.dropbox.com/spacerace</a></p>
<p><strong>Podsumowując</strong><br />
Jako student można bardzo poważnie zminimalizować koszty pracy czy nauki. I moim zdaniem to jest jedna z fajniejszych rzeczy w studenckim przyszło-inżynierskim życiu. (wiadomo, że tekst nie był pisany z myślą o humanistach…)</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2012/10/dlaczego-warto-byc-studentem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przekazanie jednoosobowej działalności gospodarczej &#8211; umowa darowizny</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2012/09/przekazanie-jednoosobowej-dzialalnosci-gospodarczej-umowa-darowizny/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2012/09/przekazanie-jednoosobowej-dzialalnosci-gospodarczej-umowa-darowizny/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Sep 2012 17:14:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Michał Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Porady/informacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=666</guid>
		<description><![CDATA[Przekazanie jednoosobowej działalności gospodarczej W internecie praktycznie nie ma informacji bezpośrednio od osoby, która czegoś [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Przekazanie jednoosobowej działalności gospodarczej<br />
W internecie praktycznie nie ma informacji bezpośrednio od osoby, która czegoś takiego się podejmowała. Pojawiają się listy do ministra, aby jakoś to uregulował, porady na wszelakich stronach jak to załatwić.</p>
<p><strong>Nikt jednak nie opisuje jak sprawa ma się z leasingiem, bankami, umowami i z korporacjami (np. Orange) itd.</strong></p>
<p>Garść informacji, które ułatwią zrozumienie. Mama moja prowadziła jednoosobową działalność gospodarczą od 3 lat. Fajnie spokojnie sobie to działało. W pewnym momencie postanowiła za namową znajomych uczestniczyć w wyborach na wójta gminy, ponieważ poprzedni niestety zmarł. Ogłoszono wybory uzupełniające na kadencję ponad dwuletnią.<br />
Mama wygrała.</p>
<p>Miała 30 dni na zamknięcie, zawieszenie bądź przekazanie działalności. Troszkę się wszystko pogmatwało i opamiętaliśmy się w ostatni dzień. Tutaj wielki plus dla nowych przepisów dzięki którym firmę można założyć w 1 dzień. Dosłownie. O 12 wyszedłem z urzędu gminy gdzie wpisałem się do CEIDG (firma.gov.pl) z pomocą Pana Łukasza, potem 30 km do Urzędu Skarbowego, biegiem na pocztę aby zapłacić składkę, znów do US z kwitkiem potwierdzającym wpłatę i voilà.<br />
Mam firmę i jestem płatnikiem VATu.</p>
<p>I wtedy ruszyła cała machina przekazywania firmy. Stara firma wystawiła fakturę sprzedażową na nową, podpisaliśmy umowę darowizny o przekazaniu składników firmy oraz samej firmy. I w tym samym dniu starą firmę zamknęliśmy. To jedna z opcji przekazania jednoosobowej działalności.<br />
Druga to założenie spółki, wejście w nią wnosząc do spółki firmę, a następnie odejście ze spółki. To jednak o wiele więcej czasu zajmuje, którego my nie mieliśmy.</p>
<p>Teoretycznie wtedy firma jest już przekazana. W momencie kiedy stara jest zamknięta. A praktycznie to dopiero początek.</p>
<p>Z Orange poszło sprawnie. Mają specjalnego maila gdzie należy wypełnić wniosek, dołączyć umowę darowizny i już. Cesja właściciela linii i internetu.</p>
<p>W sumie z telewizją, komórką itd. wszystko odbyło się podobnie. Ich nie obchodzi kto, byle by płacił.</p>
<p>Problemy zaczęły się z kontem firmowym. Trzeba było założyć nowe, tyle że na starym była linia kredytowa i kredyt. Złożyliśmy wyjaśnienia u Pani dyrektor banku, ona obiecała przekazać to centrali. Do dzisiaj nie zostało to załatwione, choć kontakt z samej centrali banku już był parę dni temu i do 28 września sprawa ma być załatwiona. Długo, ale poszło. Trochę trzeba było się naboksować na infolini, w dwóch oddziałach, ważne jednak że się udało.</p>
<p>Kontrahentom naszym w sumie nic nie przeszkadzało, zmienili sobie nip i imię i tyle. Księgowa dużo pomogła, pozałatwiała większość formalności w US i ZUS, wiec bardzo strasznie nie było.</p>
<p>Przepisy prawa jednak nie przewidują jednego. Nie następuje wtedy przekazanie jakichkolwiek dotacji. Wtedy trzeba je zwrócić niestety. Mnie to nie dotyczyło, bo nic nie dostaliśmy od państwa czy unii, ale warto o tym pamiętać!</p>
<p>Najgorsze w tym wszystkim, że te 3 lata firmy (niepełne), 2 pity, udokumentowane dochody dla banków nie znaczą nic. Dla nich jesteś nową firemką i tak naprawdę jakikolwiek kredyt = 0 szans.</p>
<p>Obecnie z jednym doradcą kredytowym próbujemy udowodnić, że firma to kontynuacja działalności poprzez pokazanie głównych kontrahentów, faktur i dochodów z 2 miesięcy. Mam nadzieję że się uda, bo dla innych też wróży to dobrze.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2012/09/przekazanie-jednoosobowej-dzialalnosci-gospodarczej-umowa-darowizny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przejmuj się sobą</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2012/09/przejmuj-sie-soba/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2012/09/przejmuj-sie-soba/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 Sep 2012 16:00:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Michał Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Porady/informacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=659</guid>
		<description><![CDATA[Nie rozumiem większości osób. Często przejmują się oni kogoś szkodą bardziej niż sam zainteresowany. Wyjaśni [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Nie rozumiem większości osób. Często przejmują się oni kogoś szkodą bardziej niż sam zainteresowany. Wyjaśni mi ktoś po co? Chcą się sami dowartościować, bo komuś stała się krzywda? Ponieważ ktoś coś stracił, przez co oni są teraz lepsi?</p>
<p>Dla przykładu, kupiłem ośmioletnie auto z bratem. Nie ważne jakie, nie ważne ile kosztowało. Po dwóch tygodniach w czasie szybszej jazdy silnik zgasł, temperatura wskoczyła na 130 stopni i ogólnie to chuj. Po aucie.</p>
<p>Auto odstawione do mechanika w oczekiwaniu na lawetę do lepszych specjalistów. I tutaj zaczyna się najlepsze. Komentowanie, lamentowanie innych że dałem się oszukać, że auto na złom pewnie już itd. Pieprzenie dla dowartościowania swojej osoby czy wielka troska? Nie mam pojęcia i chyba nie zrozumiem.</p>
<p>Trzeba w takich sytuacjach zacisnąć zęby i coś wymyślić, poradzić. W moim przypadku nawet bardzo mocno te zęby muszę zacisnąć bo cały silnik do wymiany. Ale ja nie lamentuje. Nie ma sensu, bo to nic nie zmienia. Pożyczę od rodziców i wymienię silnik. W tym wypadku rozwiązanie akurat było proste, bo takie mam możliwości. Czasami jednak są sytuacje gdzie nikt nam nie może pomóc. Trzeba wtedy liczyć na siebie.</p>
<p>Problemy trzeba rozwiązywać, a nie płakać. Niektórzy mają większe możliwości, inni mniejsze. Nie ma sensu jednak patrzeć na pozostałych, trzeba spojrzeć na siebie i pomyśleć co teraz?</p>
<p>Idąc dalej za przykładem zepsutego auta, załóżmy że nie mam od kogo pożyczyć pieniędzy, nie dostanę pożyczki, a potrzebuje auta na teraz. Podejrzewam, że w takiej sytuacji wcześniej bym tak drogiego auta nie kupił, żeby mnie potem na jego naprawy nie było stać… ale skoro trzymamy się tej historii. Auto poszłoby na allegro jako uszkodzone, pomniejszone o kwotę wymiany silnika. Czasami się ze stratą trzeba pogodzić. Dla tych bardziej odważnych zostaje wyłudzenie AC ;)</p>
<p>Najważniejsze o czym warto pamiętać! <strong>Lamentowanie i użalanie się nic nie daje, jedynie czyny mogą pomóc.</strong> Tym bardziej próba pocieszania się sytuacją innych. &#8222;Bo sąsiadowi to całe auto skasowali a ja tylko silnik… ufff.&#8221; I? Dało to coś? Nadal masz auto bez silnika. Nadal jesteś w czarnej dupie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2012/09/przejmuj-sie-soba/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Firmy muszą zarabiać!</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2012/09/firmy-musza-zarabiac/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2012/09/firmy-musza-zarabiac/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 Sep 2012 15:58:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Bartosz Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[Porady/informacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=632</guid>
		<description><![CDATA[Apple jest jak każda firma, musi zarabiać. Jak widzę tych oszołomów co się plują bo [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Apple jest jak każda firma, musi zarabiać. Jak widzę tych oszołomów co się plują bo części do iPhona są warte 100$ a iPhone kosztuje ponad 700 to nie mogę się przestać śmiać.</p>
<p>To idź sobie koleś skup te części i złóż samemu iPhona. Albo nawet lepiej: z przecieków w internecie na temat kolejnej generacji zbuduj kolejną wersję i zarabiaj miliony. Skoro to takie proste to czemu ja jeszcze nie kupuję Audi w salonie tylko jeżdżę pod Piłę szukając 8 letnich aut?</p>
<p>Budowa takiego telefony/tabletu/muszli klozetowej to nie jest tylko złączenie części. Dziś na Ebayu prosto z Chin możesz kupić wszystko. A ty nadal pójdziesz do MediaMarkt i kupisz gotowy komputer. Choć płytę główną z procesorem, zasilacz oraz karte grafiki to nawet bez odbudowy możesz w pudełku po butach połączyć. I komputer jest, działa, CityVille da się odpalić.</p>
<p>Pójdziesz i kupisz przeceniony złom w Saturnie ale potem będziesz psioczył, że producent tyle kasy bierze. Oczywiście: od tego oni są, żeby jak najwięcej zarobić!</p>
<p>Mam aktualnie własną firmę (okej, brat ma, robię na czarno :/) i przy każdej wycenie projektu biorę pod uwagę, że muszę na tym zarobić. Na razie utrzymują mnie rodzice więc mogę iść i kupić sobie nowego MacBooka za zarobione pieniądze. Dlaczego? Bo wliczyłem w koszt strony mój zarobek.</p>
<p>Tak, złączenie troszkę HTML&#8217;a i PHP to nie tyle ile jest warta ta strona. Tyle że płacisz za moją wiedzę. Za to, że w gimnazjum wszyscy pili po kątach lub grali w piłkę a ja siedziałem przed komputerem. Wtedy wszyscy się śmiali. Niektórzy śmieją się dalej. Na komputerach nie da się zarobić? Grając na pewno nie (choć i od tego są wyjątki).</p>
<p>Kupując iPhona płacisz tak na prawdę tym ludziom którzy siedzą i myślą jak zrobić żeby ci Angry Birds działało. Może mógłbyś kupić taniej iPhona, ale wtedy nie zmieściłby ci się do kieszeni. To są ci ludzie, którzy mieli ambicje i marzenia.</p>
<p>Nigdy nie wyobrażałem sobie siebie siedzącego 8h w biurze. Pracować dla kogoś?</p>
<ul>
<li>Jak będziesz się Bartek bardziej w pracy starał to sobie może za rok kupię Porsche.</li>
<li>Dobrze szefie :(</li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<p>Tylko ja mam możliwości, ja będę dostawał te zyski na które ty tak narzekasz. A ty siedź w pracy i płacz, że urlopu nie dostaniesz. Albo się ciesz, ja urlopu nie mam. Musze pracować bo klient chce na już.</p>
<p>Nie zarabiam jeszcze milionów, nie zarabiam więcej niż osoby na stanowiskach. Za to pracuję w takich warunkach w jakich chce, tak jak na powyższym zdjęciu.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2012/09/firmy-musza-zarabiac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Odchudzanie bez diety</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2012/09/odchudzanie-bez-diety/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2012/09/odchudzanie-bez-diety/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 01 Sep 2012 19:25:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Bartosz Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Porady/informacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=617</guid>
		<description><![CDATA[Przetestowałem i chcę podzielić się z wami swoim doświadczeniem. Wiem, że nie jestem specem od [&#8230;]]]></description>
	<br />
<b>Fatal error</b>:  Call to undefined function is_post_publicly_viewable() in <b>/home/hernasst/domains/blog.hernas.pl/public_html/wp-includes/media.php</b> on line <b>989</b><br />
