<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>hernas blog &#187; Bartosz Hernas</title>
	<atom:link href="http://blog.hernas.pl/author/bartg/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.hernas.pl</link>
	<description>blog o życiu, luźne przemyślenia na temat rzeczy które nas otaczają</description>
	<lastBuildDate>Tue, 27 Jan 2015 22:40:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.1.41</generator>
	<item>
		<title>Komputery są wszędzie&#8230;</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2015/01/komputery-sa-wszedzie/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2015/01/komputery-sa-wszedzie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Jan 2015 22:16:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Bartosz Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Życiowe]]></category>
		<category><![CDATA[komputery]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=912</guid>
		<description><![CDATA[Ten post wywoła kolejną dyskusje na Facebooku co bardzo mnie cieszy. Inspiracją była oczywiście konwersacja [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Ten post wywoła kolejną dyskusje na Facebooku co bardzo mnie cieszy. Inspiracją była oczywiście konwersacja na temat odpowiedzialności, a w zasadzie jej braku, w zawodzie programisty oraz artykuł z Gazety Wyborczej &#8211; <a href="http://wyborcza.pl/1,75478,17270303,Pigulka__dzien_po___Informatyk_na_urlopie_decyduje.html">Informatyk na urlopie decyduje o losie Polek</a>.</p>
<p>Kwestią jest zrozumieć, że dzisiaj wszystko jest obsługiwane przez komputery. Poduszki powietrzne w aucie, szpitale, ksiegowosc, emerytury, wojsko, policja. Glupi kalkulator za 5 zł z Chin został przez kogoś zaprogramowany. Ma on w środku większą moc obliczeniową niż komputer, który wysłał ludzi w na księżyc.</p>
<p>Jeśli ktokolwiek uważa, że praca programisty jest mało odpowiedzialna to na prawdę nie zdaje sobie sprawy jak bardzo komputery wpływają na nasze, życie. Tego posta czytasz korzystając z urządzenia, które zamienia miliardy zer i jedynek, wykonuje ogromną ilość obliczeń tylko po to aby wyświetlić na ekranie kolor. Tysiące rożnych kolorów i człowiek uważa, że widzi w tytule posta ładnego kotka. Matrix po prostu, bo <strong>ten kotek jest fikcją, on nie istnieje</strong>.</p>
<p>Gdzieś w USA, nad dyskiem magnetycznym, jednym z tysięcy, obróciła się właśnie igła odczytując czy ten kawałek płytki jest namagnesowany czy nie. Jeśli tak to mamy 1, jeśli nie to 0. Chwilę póżniej wiemy już, że na pozycji 1&#215;1 znajduje się kolor, który można wyrazić jako <strong>86,78% czerwonego, 23,32% zielonego, 12,34% niebieskieg</strong>o.</p>
<p>Ta informacja trafia do ciebie, podróżując z prędkośćią światła, w kablu, który biegnie przez cały ocean, przechodząc przez kilka innych komputerów, aż w końcu trafia do ciebie. Twój komputer przetwarza tą informację i zapala trzy z 786,432 &#8222;lampek&#8221; na twoim monitorze z odpowiednią mocą. <strong>Tymi trzema lampkami jest dioda RGB</strong>. Trudno uwierzyć?</p>
<p><a href="http://blog.hernas.pl/wp-content/uploads/2015/01/Screenshot-2015-01-17-22.12.47.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-913" title="Zdjęcie iPhone 3GS pod mikroskopem" src="http://blog.hernas.pl/wp-content/uploads/2015/01/Screenshot-2015-01-17-22.12.47-1024x837.jpg" alt="" width="300" /></a></p>
<p>To jest zdjęcie ekranu iPhone 3GS pod mikroskopem, <a href="http://blog.hernas.pl/2012/01/retina-display-porownanie-ekranow-iphone-4-oraz-iphone-3gs/">pisałem już o tym kiedyś</a>.</p>
<p>I teraz wyobraź sobie, że transakcje w banku, operacje medyczne, światła dla pieszych, zegarek w piekarniku i pralka, to wszystko jest komputerem.</p>
<p><strong>I wszystko to zostało zaprojektowane, stworzone i zaprogramowane przez zwykłe osoby, takie jak ja.</strong></p>
<p>PS. Ciekawostka dla niekomputerowych: pliki w &#8222;chmurze&#8221; znaczy tyle samo co &#8222;u kogoś na komputerze&#8221;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2015/01/komputery-sa-wszedzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jedyny taki film</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2013/06/jedyny-taki-film/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2013/06/jedyny-taki-film/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 Jun 2013 11:00:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Bartosz Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Życiowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=864</guid>
		<description><![CDATA[Są takie filmy, i piszę to pół minuty po obejrzeniu, które poruszają cię do głębi [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Są takie filmy, i piszę to pół minuty po obejrzeniu, które poruszają cię do głębi serca. Po prostu czujesz całe napięcie w klatce piersiowej a łzy cisną się do oczu. Czujesz się jakbyś się dusił, nie mógł oddychać, a mimo wszystko oddychasz swobodnie. Czujesz się jakbyś stracił coś ważnego a jednocześnie zyskał bardzo wiele. Nie wiesz co o tym myśleć. Dusi cię w klatce piersiowej, tak jakby coś ci na nią naciskało. Męczy cię to, irytuje a jednak cieszy. Bo możesz przeżywać te emocje, czuć je. Czujesz się naprawdę człowiekiem.</p>
<p>Strasznie trudno opisać jaki jest ten film. Wiele się o niej słyszy. Przynajmniej ja słyszałem. I nie wierzyłem. Że może istnieć coś co wyzwoli we mnie takie emocje. Coś z czym będę miał kłopot sobie poradzić.</p>
<p>Może to zasługa świetnego reżysera? Bardzo dobrej aranżacji, scen, światła, rekwizytów i wszystkiego co występuje w kinematografii? A może to genialna muzyka, która dostaje się w głąb ciebie, i proste sceny zamienia w fontannę czegoś czego nie umiesz opisać, opanować, zrozumieć. Uczuć, emocji. Gniewu, smutku, rozpaczy. Tak jakbyś sam przeżywał ten film, tak jakbyś tam był. A jednak nie było cię tam, i jesteś bardzo szczęśliwy. Że nie musiałeś tego przeżyć, że nie musiałeś tego doświadczać.</p>
<p>Nie wierzysz, że takie rzeczy mogły się dziać poza filmem. Że w rzeczywistości byli tacy ludzie. Nawet nie ludzie, gorzej. Że ktoś potrafił czerpać przyjemność z krzywdzenia innych. Jednocześnie byli ludzie, którzy z tym walczyli i robili wszystko co w ich mocy żeby to powstrzymać.</p>
<p>Najgorsze z tego wszystkiego, że wiele z podobnych potworności dzieje się dziś nadal. I już nie wiesz co masz robić.</p>
<p><strong>Lista Schindlera</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2013/06/jedyny-taki-film/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bieganie + opaska na ramię iPhone</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2013/05/bieganie-opaska-na-ramie-iphone/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2013/05/bieganie-opaska-na-ramie-iphone/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 May 2013 21:17:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Bartosz Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Życiowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=847</guid>
		<description><![CDATA[Po mojej pełnej sukcesów kuracji odchudzającej bez diety przyszedł czas na porcję ćwiczeń. Nie muszę [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Po mojej pełnej sukcesów <a href="http://blog.hernas.pl/2012/11/koniec-odchudzania-bez-diety-sa-efekty/">kuracji odchudzającej bez diety</a> przyszedł czas na porcję ćwiczeń. Nie muszę już chudnąć, jestem piękny szczupły i przystojny ale…</p>
<p>Pracuję jako programista i ponad 6 godzin dziennie spędzam siedząc przed komputer. Co prawda firma bardzo dobrze o nas dba i mamy super wygodne krzesełka jednak <strong>jakąś formę aktywności fizycznej trzeba wprowadzić</strong>. Dla zdrowia fizycznego jak i psychicznego.</p>
<p>W zimę zapisałem się na siłownie i dumnie wytrzymałem całe 3 miesiące treningów 3 razy po godzinie w tygodniu. Nie wiem jak stali bywalcy potrafią tam tyle wytrzymać ale <strong>siłownia to straszna NUDA.</strong></p>
<p>Mimo wszytko to właśnie na siłowni nauczyłem się biegać. Była zima, zimno, a ja miałem wolne dwa dni w tygodniu. Karet i tak kupowałem cało miesięczny. Zacząłem biegać na bieżni elektrycznej i o dziwo odkryłem, że da się biec przez godzinę ciągiem. (Nadal straszne nudy, czasami aż włączałem jakiś film na iPadzie…)</p>
<p>Teraz mamy ciepło i przyszedł czas na wyjście w teren! Akurat przeprowadziłem się na obrzeża Wrocławia gdzie mogę biegać wśród łąk, więc za wiele wymówek nie miałem. (Niestety nie pada). Wziąłem pierwsze lepsze spodenki (a w zasadzie jedyne sportowe jakie mam w swoim rozmiarze) i pobiegłem.</p>
<p><strong>Czy fajnie jest biegać? Tak</strong>, nogi bolą, czasami złapie cię kolka a mimo wszystko jest w tym coś. Ale słowami cię nie przekonam więc co się będę rozpisywał. <strong>Tego trzeba spróbować</strong>. Podobnie jest z parkami linowymi.</p>
<p>Jestem strasznym gadżeciarzem więc swoje aktywności muszę logować Runtastickiem i tu pojawił się problem bo telefon mi cały czas podskakuje przy spodenkach.</p>
<p><a href="http://blog.hernas.pl/wp-content/uploads/2013/05/zdjęcie.jpg"><img src="http://blog.hernas.pl/wp-content/uploads/2013/05/zdjęcie-199x300.jpg" alt="" title="Opaska na ramię" width="199" height="300" class="aligncenter size-medium wp-image-848" /></a></p>
<p>Ale jest proste, wygodne i tanie rozwiązanie. Opaska na ramie na telefon.<br />
<strong>Nie dajcie się wrobić i nie kupujcie tego w żadnym sklepie Apple/iSpot/Cortland/iMad etc.</strong> Wydacie 90 zł za coś co na Allegro będziecie mieli za 25 zł.</p>
<p>Opaska jak opaska, dałem 17 zł, trzyma się mocno, nie przesuwa się, ekran da się macać przez osłonkę. Duża, zmieściłby się pewnie 4-4.5 calowiec. iPhone 4S z bardzo grubą obudową wszedł i ma masę luzu. Powiedziałbym, że wyjście na słuchawki w głupim miejscu ale to może tylko iPhone tak ma. Either way, macie dziurki na słuchawki zarówno na górze jak i na dole. Dodatkowo malutki schowek na kluczyk. Nie używam, mam 4 klucze do mieszkania więc mi nie wchodzą.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2013/05/bieganie-opaska-na-ramie-iphone/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Konkurs na aplikację iOS &#8211; BEST Wrocław</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2012/12/konkurs-na-aplikacje-ios-best-wroclaw/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2012/12/konkurs-na-aplikacje-ios-best-wroclaw/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 15 Dec 2012 21:58:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Bartosz Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Inne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=824</guid>
		<description><![CDATA[Opis konkursu programowania na iOS organizowanego przez BEST Wrocław. Sponsorem nagród była firma AB.pl Na [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><em>Opis konkursu programowania na iOS organizowanego przez BEST Wrocław. Sponsorem nagród była firma AB.pl</em></p>
<p>Na początek minusy, bo nie było ich dużo i szybko o nich zapomnicie. Konkurs był bardzo kiepsko rozreklamowany. Prawie, że cudem dowiedziałem się o nim.</p>
<p>Potem jak zjawiłem się rano o 9 w sobotę w budynku C-13 to nie wiedziałem co dalej. Na stronie BEST&#8217;u nie było konkretnej strony odnośnie konkursu. Był regulamin, w którym pisało, że konkurs odbywa się w C-13, no ale ja tu już jestem? Mały detal, na szkodę samych organizatorów, bo mniej osób przyszło.</p>
<p>Było nas chyba 11 osób. Siedliśmy sobie wygodnie czekając na temat zadania. Około 9:25 dostaliśmy kartki na których pisało, że mamy 9 godzin na napisanie aplikacji, która ułatwi studentom, czyli nam, życie.</p>
<p><strong>Temat bardzo ogólny, dzięki czemu każdy mógł wykazać się kreatywnością.</strong></p>
<p>Parę ciekawych historii: chwilę po starcie, padł prąd, ale na szczęście udało się go szybko przywrócić. Plus, dosyć szybko zrobiło się z nas 10 osób, bo jeden z kolegów stwierdził, że nie chce mu się tego pisać przez tyle czasu i wyszedł.</p>
<p>A mógł na pizzę zostać… no właśnie, był przewidziany obiad, czyli jakieś 50 pudełek pizzy dla całej imprezy. Tanio dla organizatorów, ale dobrze, bo każdemu smakuje i nie ma wybrzydzania i kombinowania.</p>
<p>Była też delegacja ze Starbucksa z kawą. Nie wiem czy to była ta kawa bo w Starbucksie nigdy nie byłem, ale smakowała dobrze. Było logo na kubku, czyli wszyscy hipsterzy wyszli zadowoleni.</p>
<p><a href="http://blog.hernas.pl/wp-content/uploads/2012/12/2012-12-15-18.22.45.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-825" title="iOS Konkurs BEST Wrocław" src="http://blog.hernas.pl/wp-content/uploads/2012/12/2012-12-15-18.22.45-300x300.jpg" alt="" width="300" height="300" /></a></p>
<p>Dobra, co ja stworzyłem? Przypomniał mi się pierwszy dzień studiów i problemy jakie z tym miałem.</p>
<ol>
<li>nie wiedziałem gdzie jest jaki budynek &#8211; więc musi być mapa</li>
<li>co się dzieję na polibudzie? jakiś system nowinek, może RSS?</li>
<li>jakiś kontakt? gdzie w razie co dzwonić, pisać maila?</li>
<li>dorzućmy scyzoryk szwjcarski, czyli kalkulatory przydatne na zajęciach &#8211; tak, tak, wrzuciłem tam swój kalkulator macierzy</li>
</ol>
<p>I najważniejsze dla mnie: <strong>aplikacja miała fajnie wyglądać</strong>. Połączenie ascetyzmu Windows Phone, ale żeby to nadal jak iOS wyglądało. I żeby było zgrane z kolorystyką politechniki. Może idealnie nie wyszło, ale czasu dużo nie było a ja grafikiem nie jestem. Własny UI do buttonów i navigation bara to już dla mnie nie lada osiągnięcie.</p>
<p>Jak wygląda i działa aplikacja? Zapraszam na film.</p>
<p><iframe src="https://www.youtube.com/embed/iFjlGC_MAgA?rel=0" frameborder="0" width="600" height="450"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2012/12/konkurs-na-aplikacje-ios-best-wroclaw/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Koniec odchudzania bez diety &#8211; są efekty!</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2012/11/koniec-odchudzania-bez-diety-sa-efekty/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2012/11/koniec-odchudzania-bez-diety-sa-efekty/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Nov 2012 22:42:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Bartosz Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Porady/informacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=781</guid>
		<description><![CDATA[Jak wiecie z poprzedniego mojego posta, kilka miesięcy temu zacząłem się odchudzać korzystając z programu [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a title="Odchudzanie bez diety" href="http://blog.hernas.pl/2012/09/odchudzanie-bez-diety/" target="_blank">Jak wiecie z poprzedniego mojego posta, kilka miesięcy temu zacząłem się odchudzać korzystając z programu MyFitnessPal.</a></strong></p>
<p>Podkreślam nadal (i nie ja jeden), że nie jest to standardowa “dieta”, która mówi ci co masz jeść a czego nie możesz. Dopóki jesz w racjonalnych ilościach to możesz zjeść co chcesz.</p>
<p>Wiele osób pyta mnie skąd wziąłem motywację. Po powrocie z wakacji z Egiptu (all-inclusive) na których obiecałem sobie, że przez darmowe żarcie nie przytyje, zważyłem się. Nie, nie przybrałem na wadze. Z 101 kg spadłem do 99,8 kg. Rożnica na granicy błędu pomiarowego ale był to mój impuls. (Hellooo, da się mieć dwucyfrową wagę!)</p>
<p>Postanowiłem jeść mniej i zobaczyć co z tego wyniknie. Tyle, że tak się nie da. Jadłem jak wcześniej i nie umiałem się powstrzymać. I to byłby koniec historii gdyby nie&#8230;</p>
<p>Gazeta “Aplikacje na iPada”, w której znalazłem opis aplikacji MyFitnessPal. Postanowiłem spróbować, w końcu aplikacja jest darmowa i nie mogę nic na tym stracić. Co najwyżej zyskam. Jedna z najlepszych decyzji w moim życiu.</p>
<p>Do dokładniejszych opisów korzystania z aplikacji zapraszam do wcześniejszego posta.</p>
<p><strong><a title="MyFitnessPal" href="http://myfitnesspal.com/mobile" target="_blank">Program MyFitnessPal jest do ściągnięcia stąd.</a></strong></p>
<h2>Teraz garść matematyki:</h2>
<ul>
<li>zacząłem zapisywać co jem dnia 18 lipca</li>
<li>ważyłem wtedy 99 kg</li>
<li>mój pierwszy limit kalorii wynosił około 2000, wybrałem opcje, że chcę tracić 0,5 kg tygodniowo</li>
</ul>
<ul>
<li>gdzieś w okolicy września zmieniłem opcję na 1 kg tygodniowo starty (wcześniej traciłem tyle samo bo jadłem duużo poniżej limitu, w zasadzie nic się nie zmieniło)</li>
<li>po tej zmianie limit spadł na 1700 i potem co 5 kg malał</li>
</ul>
<ul>
<li>wczoraj, dnia 24 listopada oficjalnie zakończyłem dietę ponieważ osiągnąłem wagę poniżej 80 kg</li>
<li>końcowy etap odchudzania określony był limitem 1360 kalorii</li>
<li><strong>trwało to 126 dni czyli 18 tygodni co daje średnią 1,08 kg tygodniowo</strong></li>
</ul>
<h2>Sekcja Q/A &#8211; pytania i odpowiedzi:</h2>
<p><strong>Czy da się chudnąć szybciej?</strong><br />
Prawdopodobnie się da, ale każdy dietetyk powie, że 1 kg tygodniowo jest maksymalną ilością, aby chudnąć zdrowo. Także w aplikacji maksymalnie można zaznaczyć 1 kg/tydz.</p>
<p><strong>Co jeśli chcę przytyć?</strong><br />
Jest też taka opcja w programie, zaznaczasz ile a on ci poda ile musisz dziennie zjadać.</p>
<p><strong>Co jeśli do tego ćwiczę?</strong><br />
Dopisujemy też nasze ćwiczenia do dziennego limitu kalorii. Wtedy się nam limit jakby zwiększa. Ja po godzinnej jazdy rowerem mogłem zjeść 600 kalorii więcej.</p>
<p><strong>Czy to coś kosztuje?</strong><br />
Wszystko jest w pełni darmowe a bazę produktów tworzą użytkownicy (mi podziękujcie za Berlinki i Tigera ;)</p>
<p><strong>Na jakie platformy dostępna jest aplikacja?</strong><br />
W zasadzie na wszystkie najważniejsze: iOS (iPhone/iPad/iPod Touch), Android, Windows Phone, BlackBerry. Do tego wszystko masz także dostępne z poziomu przeglądarki WWW. Wszystkie dane się oczywiście synchronizują między sobą. Wpisując coś na iPadzie, pojawiało się to w przeglądarce i na iPhonie.</p>
<p><strong>Czy było trudno wytrwać w ograniczeniach/Czy chodziłeś głodny?</strong><br />
W żadnym wypadku. Może na samym początku było to jakimś wyzwaniem dla mnie, odmówić sobie czegoś ale tak na prawdę nie odmówiłem sobie np. czekolady. Potem nie jadłem kolacji bo mi kalorii brakło. Po kilku takich sesjach już nie chciałem nic słodkiego jeść. Sam, bez zakazów. Nie zdarzyło mi się żebym celowo chodził głodny bo chcę schudnąć. Oczywiście czasami uczucie głodu się pojawiło, ale to normalne jak od rana do wieczora się nic nie je.</p>
<h2>Przed</h2>
<p><a href="http://blog.hernas.pl/wp-content/uploads/2012/11/32603209.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-840" title="Przed odchudzaniem" src="http://blog.hernas.pl/wp-content/uploads/2012/11/32603209-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></a></p>
<p style="text-align: center;">Nawet nie wiedziałem że tak kiedyś wyglądałem, to zdjęcie musi być z mojej masy krytycznej.</p>
<h2>Przed/Po</h2>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.hernas.pl/wp-content/uploads/2012/11/oldnew.jpg"><img class="aligncenter  wp-image-836" title="Przed i po - odchudzanie" src="http://blog.hernas.pl/wp-content/uploads/2012/11/oldnew-1024x682.jpg" alt="" width="585" height="390" /></a></p>
<h2>Wnioski końcowe</h2>
<p>Wszystko da się osiągnąć, wystarczy tylko chcieć. Ja nawet nie chciałem się odchudzić, ja tylko chciałem spróbować. Zobaczyć czy to co mówią o odchudzaniu, że trudne, że niemożliwe, że męki i tortury to prawda. Okazało się, że nie, a ja kontynuuję zdrowy styl życia. I czuję się dużo lepiej niż wcześniej. To tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że</p>
<p><strong>Sky is the limit.</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2012/11/koniec-odchudzania-bez-diety-sa-efekty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nic ci się nie należy, rozumiesz?</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2012/10/nic-ci-sie-nie-nalezy-rozumiesz/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2012/10/nic-ci-sie-nie-nalezy-rozumiesz/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Oct 2012 21:21:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Bartosz Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Życiowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=732</guid>
		<description><![CDATA[Już mnie wkurza podejście ludzi do świata, do swojego rządu i do innych osób. Wszystkim [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Już mnie wkurza podejście ludzi do świata, do swojego rządu i do innych osób. Wszystkim się wszystko należy, a mnie kto da?</p>
<p>Zrozum jedno: <strong>twoja praca to jest kolejny towar</strong>. Produkt, który kupuje pracodawca, twój czas i twoje umiejętności. Taki producent konserw musi kupić: puszki, mięcho, dodatki i ciebie do poskładania tego w całość. Potem oczywiście MUSI sprzedać to drożej. <a title="Firmy muszą zarabiać!" href="http://blog.hernas.pl/2012/09/firmy-musza-zarabiac/">Ponieważ firmy muszą zarabiać</a>.</p>
<p>Jak słyszę, że są strajki w Tesco bo pracowników wyzyskują (co robią?) to mnie krew zalewa. Po pierwsze, nie ma czegoś takiego jak wyzysk. <strong>Jak się nie podoba to nie trzeba pracować, nikt nie siedzi w dyskontach z batem w ręku</strong>. Po drugie: co ty dajesz pracodawcy że ma ci płacić więcej?</p>
<p>W mediach są wywiady z takimi pracownikami i <strong>najczęściej słyszane idiotyzmy to: &#8222;należy mi się&#8221;</strong>, &#8222;pracuję tu 30 lat i nie dostałam ostatnio podwyżki&#8221;.</p>
<p>Nie należy ci się nic, przyzwyczaj się że jesteśmy już po PRLu i wszystko należy do kogoś. Jak chcesz mieć coś swojego to na to zarób, kup i się ciesz.</p>
<p>Wychodzą kasjerki na ulicę i mówią, że im się należy. Bo tak, bo one tu pracują i to jest za mało. Jakoś nie słyszałem o podobnych strajkach w Microsofcie. Czemu? Bo każdy dostaje zapłatę równą wartości ich pracy. A jeśli twoja praca jest gówno warta to dostaniesz gówno a nie pieniądze.</p>
<p>Do czego przyczynił się McDonald? Wprowadził system w którym każdy odpowiada za część pracy, jedno konkretne zadanie, i można go łatwo zastąpić. Dzięki temu osiągnął sukces, bo było to najtańsze rozwiązanie. Jeśli pracujesz 30 lat jako kasjer/sprzątacz/obracacz hamburgerów w maku to wytłumacz mi: czego takiego się nauczyłeś przez te lata pracy, że powinieneś zarabiać więcej od innych pracowników?</p>
<p>Tak, oczywiście, są ludzie którzy im dłużej pracują tym więcej zarabiają. <strong>Tylko, że oni wraz ze stażem pracy zwiększają swoje kwalifikacje</strong>. Umieją więcej i więcej dają pracodawcy. Ten zarobi na pracowniku więcej i może mu więcej zapłacić. Prosta matematyka.</p>
<p>Żeby coś dostać musisz dać coś od siebie. Nic nikomu się nie należy, a ty jesteś kolejnym produktem na rynku. <strong>Przyzwyczaj się, że będą cię traktować przedmiotowo, tym właśnie jesteś.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2012/10/nic-ci-sie-nie-nalezy-rozumiesz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Każdy ma marzenia &#8211; ale nie każdy je spełnia</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2012/10/kazdy-ma-marzenia-ale-nie-kazdy-je-spelnia/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2012/10/kazdy-ma-marzenia-ale-nie-kazdy-je-spelnia/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 16 Oct 2012 20:32:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Bartosz Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Życiowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=702</guid>
		<description><![CDATA[Każdy ma różne, wszystkie są inne, nie ma dwóch takich samych o tej samej wartości. [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Każdy ma różne, wszystkie są inne, nie ma dwóch takich samych o tej samej wartości.</strong> Niektórzy chcą być zdrowi, inni chcą nowego iPhone&#8217;a, jeszcze inni chcą podróżować, poznać fajną kobietę albo się wyspać.</p>
<p>Ile jest ludzi tyle znajdziecie marzeń. <strong>Jest jednak pewna grupa osób która się z tych wszystkich osób wyróżnia</strong>. Są to wszystkie te osoby które swoje marzenia spełniają. W mniejszym bądź większym stopniu ale nadal, osiągają swój cel.</p>
<p><strong>Łączy ich jedna rzecz, która odróżnia ich od ludzi pospolitych i szarych.</strong></p>
<p>Kiedy patrzysz na fajny samochód który chciałbyś bardzo mieć, powiedzmy Mustanga z 68 roku, co wtedy myślisz?</p>
<blockquote><p>Wyjątkowi ludzie powiedzą sobie &#8211; jeszcze 3 lata i będę miał taki sam..</p></blockquote>
<blockquote><p>Szaraczki pomyślą &#8211; ale szczęściarz, niech mu się zepsuje. Nigdy takiego nie będę miał.</p></blockquote>
<p><strong>A ty do której grupy się zaliczasz? Bo ja swój plan mam &#8211; plan spełniania marzeń.</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2012/10/kazdy-ma-marzenia-ale-nie-kazdy-je-spelnia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ludzie są pazerni ale też głupi</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2012/10/ludzie-sa-pazerni-ale-tez-glupi/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2012/10/ludzie-sa-pazerni-ale-tez-glupi/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 16 Oct 2012 12:21:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Bartosz Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Opinie o produktach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=691</guid>
		<description><![CDATA[Czy ludzie na prawdę są tak pazerni czy po prostu głupi? Czemu za każdym razem [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Czy ludzie na prawdę są tak pazerni czy po prostu głupi? Czemu za każdym razem jak widzę otwarcie jakiegoś sklepu gdzie w domyśle ma być tanio to zlatują się tłumy ludzi i biją o każdy drobny grosz?</p>
<p>Niedawno temu otworzyli biedronkę, ale nie byle jaką biedronkę tylko dwutysięczną! Z tej okazji, bo jest to przecież bardzo okrągła liczba, postanowiono wystawić sprzęt elektroniczny po super niskich cenach. Kilkaset złotych za duży telewizor LCD? Okazja! Więc leci tłum ludzi którzy w domu mają już 3 telewizory ale przecież ten jest tani więc się opłaca. Zrozumiałbym to, ale żeby się tam szarpać i przeciskać? Przecież to jest komiczne, rozumiem chęć oszczędzania ale są pewne granice.</p>
<p>W miniony weekend pojechaliśmy całą rodziną na zakupy, zima idzie to wypadałoby sobie rękawiczki lub ocieplane majtki kupić nie? Jednym z ciekawszych miejsc w okolicy naszej wsi Wrońsko jest centrum handlowe Ptak. Mmm, centrum handlowe to trochę dziwne określenie na zbiór hangarów z butikami, ale w zasadzie poprawne. Ogromny wybór, niskie ceny, można znaleźć w zasadzie wszystko. Bielizna, garnitury, swetry, bluzki, buty, wszystko. Można ubrać się elegancko i porządnie chociaż logo Adidas na plecach nie będzie świecić.</p>
<p>Idąc za ciosem, po przeciwnej stronie ulicy wybudowano Outlet Ptak. Outlet to takie miejsce gdzie trafiają rzeczy ze sklepów które się nie sprzedały i w teorii mają być tańsze. Postanowiliśmy sprawdzić jak to wygląda. Niestety, <strong>trafiliśmy na otwarcie</strong>.</p>
<p>Zaparkować nie ma gdzie, a w środku tłumy. Jeszcze gdyby ceny faktycznie były tak niskie jak w tej nieszczęsnej biedronce, ale dupy nie urywały. Koszulki w Nike&#8217;u przecenione z 80 zł na 60zł i to ma być promocja? Jeszcze lepiej, że ciuchy nie miały na sobie cen. Sprytni ci marketingowcy, jak już jesteś przy kasie to częściej się na zakup zdecydujesz. Do BigStara czy CroppTown nie dało się wejść. Dosłownie, nie było miejsca.</p>
<p>Pieprze takie zakupy, jedynie u Hilfiger&#8217;a ludzi nie było. Nie dziwię się, spodnie za 320zł? Chociaż bardzo podoba mi się styl tej marki i mógłbym się tam ubierać.</p>
<p><strong>Okej, poszliśmy w końcu do klasycznego Ptak&#8217;a. I tam dało się kupić i ubrać normalnie, spokojnie, elegancko, modnie, tylko bez loga. Chociaż lepiej, ładniej i taniej. Hipsterzy mogą mieć trochę racji</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2012/10/ludzie-sa-pazerni-ale-tez-glupi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fifty Shades of Grey &#8211; czy warto?</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2012/09/fifty-shades-of-grey-czy-warto/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2012/09/fifty-shades-of-grey-czy-warto/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 23 Sep 2012 20:16:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Bartosz Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Opinie o produktach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=671</guid>
		<description><![CDATA[Pierwszy raz w swoim życiu przeczytałem całą książkę po angielsku. Nie była ani łatwa ani [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwszy raz w swoim życiu przeczytałem całą książkę po angielsku. Nie była ani łatwa ani specjalnie trudna w czytaniu.  Zdziwił mnie po prostu cały szum wobec tej książki. <strong>Nigdy nie spotkałem się z tym, żeby książkę tak często wrzucano do memów na 9GAG.</strong></p>
<p>W wielkim skrócie: książka jest z gatunku fantastyki erotycznej. <strong>W zasadzie blisko jej do Harlequinów</strong>, choć tutaj akcja jest lepszej jakości. Wciąga, i to bardzo.</p>
<p>Czy nazwałbym tą książkę erotykiem? <strong>Tak, choć nie jest to porno</strong>. Owszem, kilkakrotnie, z dużą ilością detali zasypywani jesteśmy scenami seksu. Ale to nie o to w tej książce chodzi. <strong>Opisuje ona związek apodyktycznego, bogatego, nerwowego i strasznie kontrolującego faceta – Christiana Greya &#8211; z młodą studentką &#8211; Anastasią Steele.</strong></p>
<p>On sam nie jedno przeszedł jako dziecko, ona znów jest niewinna jak baranek. Ciekawa historia, ciekawe postacie i intrygi. Podoba mi się podejście Grey’a do swojego bogactwa. Świetnie opisana niewinność Any. No i oczywiście genialnie opisane sceny seksu. <strong>Bardzo polecam i radzę kupić od razu wszelkie części trylogii</strong>, po przeczytaniu pierwszego tomu urywa nam się akcja w takim momencie jak w filmie przed reklamami w Polsacie.</p>
<p>Co ciekawe, historia studentki Ann powstała początkowo jako fanfik serii Zmierz i działa się w realiach świata Belli i Edwarda. Jednak spotkała się ze złym odbiorem fanów serii o błyszczących wampirach.  Autorka fanfiku, E. L. James postanowiła wtedy przepisać opowiadanie od nowa kończąc z wampirami i całkowicie odcinając  się od ich świata.</p>
<p>A ja idę zagłębiać się w <em>Fifty Shades Darker</em>, mam nadzieję, że będzie tak samo dobra.</p>
<p><strong>Jak dotąd ukazały się 3 tomy serii:</strong></p>
<ul>
<li><strong>Fifty Shades of Grey</strong></li>
<li><strong>Fifty Shades Darker</strong></li>
<li><strong>Fifty Shades Freed</strong></li>
</ul>
<p>Mogę potwierdzić, ze polska wersja ksiązki jest do kupienia w salonach InMedio oraz księgarniach Matras. W Empiku pewnie też, ale nie sprawdzałem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2012/09/fifty-shades-of-grey-czy-warto/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bo marka to nie wszystko, czyli dlaczego Apple i Coca-Cola są tak popularne.</title>
		<link>http://blog.hernas.pl/2012/09/bo-marka-to-nie-wszystko-czyli-dlaczego-apple-i-coca-cola-sa-tak-popularne/</link>
		<comments>http://blog.hernas.pl/2012/09/bo-marka-to-nie-wszystko-czyli-dlaczego-apple-i-coca-cola-sa-tak-popularne/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Sep 2012 21:22:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Bartosz Hernas]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Życiowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.hernas.pl/?p=651</guid>
		<description><![CDATA[Jako wielki fan Apple, a przede wszystkim użytkownik ich sprzętu często spotykam się z opinią, [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Jako wielki fan Apple, a przede wszystkim użytkownik ich sprzętu często spotykam się z opinią, że jest to sprzęt czysto szpanerski, że kupuję go tylko po to aby móc pokazać się na mieście z logiem Apple.</p>
<p>Takie osoby, które uważają że sam marketing wystarczy, muszą być kompletnymi idiotami, osobami z ograniczonym tokiem myślenia. Spójrzmy na sprawę jasno: czy kupujący to jest debil, któremu da się wmówić wszystko? Na całe szczęście <strong>NIE</strong> (a dla marketingowców niestety).</p>
<p><strong>Człowiek potrafi w przeciwieństwie do psa uczyć się na błędach</strong>. Wielokrotnie widziałem jak mój pies parzy sobie język jedząc kiełbasę dopiero co ściągniętą z grilla. I biedaczysko potrafiło się tak ranić aż mu ktoś kiełbasy nie zabrał.</p>
<p>Oznacza to tyle, że jeśli kupimy jakąś rzecz to od początku ją oceniamy. Kojarzymy z konkretnymi emocjami. Jak pijesz Cole to zwykle czujesz się szczęśliwy i orzeźwiony. Dzieję się tak z dwóch powodów: po pierwsze, tak działa Coca-Cola. Orzeźwia i smakuje zajebiście. <strong>Po drugie, takie emocje kojarzysz ponieważ widziałeś w telewizji inne osoby pijące Cole. One były szczęśliwe i orzeźwione.</strong></p>
<p>Jeśli do szczęścia wystarczyłby sam marketing to Nokia nie miałaby problemów finansowych a Yahoo byłby liderem wyszukiwarek. Niestety ale poza dobrą reklamą potrzeba też jeszcze lepszego produktu.</p>
<p>Może i Apple to styl, super reklama i jest kojarzona jako marka premium. <strong>Masz rację, ale pewnie nie wiedziałeś, że pierwszy iPhone nie był w ogóle reklamowany przez producenta?</strong> Chcieli aby telefon zareklamował się sam, co właściwie się stało.</p>
<p><strong>Apple sprzedaje się tak dobrze z prostego powodu: tworzy bardzo dobre produkty</strong>. Dziś spotkałem się z opinią dwóch osób które z Apple wcześniej nie miały styczności. Obydwie użytkowniczki przyznały, że zakochały się w swoich iPadach. Tak po prostu, bez zająknięcia.</p>
<p><strong>Coca-Cola bije rekordy sprzedaży ponieważ jest bardzo smaczna, jest wszędzie i na całym świecie smakuje tak samo.</strong></p>
<p>BMW, Audi, Nutella, Kindle, Rolex &#8211; te wszystkie marki są reklamą samą w sobie. Są świetne więc świetnie się sprzedają. Pomaga im też marketing wirusowy. Ileż to razy sam nie poleciłem komuś iPada (ale też Nexusa 7) bądź iPhone&#8217;a.</p>
<p><strong>Marka to także genialny produkt, te dwie rzeczy muszą iść razem w parze. Chyba, że mówimy o religii, tu wystarczy sama reklama.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.hernas.pl/2012/09/bo-marka-to-nie-wszystko-czyli-dlaczego-apple-i-coca-cola-sa-tak-popularne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
