iPhone poczta push i GMail

Co daje nam opcja „push” w mailu? Ano no to, że jesteśmy od razu informowaniu o nowych wiadomościach. Gdy ustawimy, że iPhone ma sprawdzać pocztę nawet co 5 minut (tzw. opcja fetch) to po pierwsze sprawdza ją faktycznie co pięć minut a po drugie, zżera więcej baterii.

Różnica techniczna między tymi dwoma opcjami jest bardzo prosta: fetch co wybraną ilość czasu nawiązuje nowe połączenie z serwerem pytając go czy jest nowa poczta. Push nawiązuje raz połączenie z serwerem i utrzymuje je tak długo jak tylko się da. Daje nam to dwie korzyści:

  • Mniejsze zużycie transferu. Jeśli jesteśmy rozliczani co 100kb w Playu to co 5 minut (sami możemy wybrać co ile) fetch pobiera kilka bajtów jeśli nie ma nic nowego. W rozliczeniu będzie to okrągłe 100 kb niestety. W ciągu miesiąca może nam to zjeść nawet do 800 MB.
  • Mniejsze zużycie baterii. Dla telefonu wydajniej jest utrzymywać połączenie niż co chwila nawiązywać nowe.

A teraz do dzieła: domyślnie w iPhonie opcję push ma bodajże Yahoo i Microsoft Exchange. Gdy dodamy konto pocztowe jako GMail to będziemy mogli korzystać tylko z fetch’a. Da się jednak to ciekawie obejść.

 

Wchodzimy w Ustawienia i wybieramy Poczta, kontakty i inne

 

Klikamy Dodaj konto

 

I wybieramy NIE Gmail tylko o dziwo Microsoft Exchange. Google właśnie dla telefonów komórkowych udostępnia swoją pocztę przez protokół exchange, który wspiera push’a.

 

W polu email podajemy kompletny nasz adres email np. [email protected] (albo dla konta GoogleApps po prostu nasz email np. [email protected])

W polu użytkownik podajemy to co w polu email. No i uzupełniamy oczywiście hasło.

 

Po kliknięciu dalej wyskoczy nam dodatkowe pole serwer w które wpisujemy: „m.google.com”.

 

A po zatwierdzeniu będziemy mogli wybrać co synchronizować. Warto zauważyć różnicę między typem konta GMail a Exchange. W tym drugim nie ma możliwośći synchronizacji notatek ale za to mamy synchronizację kontaktów.

Ja natomiast posiadając Mac’a i iPhona do synchronizacji kontaktów i kalendarzy używam iCloud’a więc w ostatnim podpunkcie zaznaczam tylko pocztę. Przed iOS’em 5, zanim wprowadzili applowską chmurę, korzystałem z exchangowskiej konfiguracji i wszystko działało jak w szwajcarskim zegarku*

* nie mówię tu o Swiss Military