Kinect czy Move? Co lepsze?
Zaczęło się od Nintendo, kiedy ten japoński wytwórca konsol do gier wypuścił nową konsolę nazwaną Wii. Wiele osob pukało się w czoło pytając kto to kupi. Słaba grafika, kontroler wymagający gibania się przed telewizorem, a wiadomo, że z natury człowiek jest istotą leniwą.
Okazało się jednak, że nowa konsola Nintendo odniosła ogromny sukces. Po części dzięki niskiej cenie po części dzięki nowemu kontrolerowi. Ludzie byli zafascynowani tym, że można grać w tenis stołowy bez konieczności posiadania miejsca na wstawienie stołu.
Ja Wii traktowałem jako ciekawostkę, wolałem jednak zwykłego pada, fotel i wpatrywanie się w telewizor popijając sobie coś zimnego. Czysta przyjemność! Zmieniłem jednak podejście podczas odwiedzin u młodszego kuzyna na urodzinach…
A jednak jest zabawa…
Jednym z prezentów okazał się zestaw Xbox 360 + Kinect. Dla tych, którzy nie śledzą nowinek technologicznych lub nie oglądają reklam w telewizji, Kinect to kamera która analizuje ruchy ciała i przetwarza je na język komputerowy, dzięki czemu gra wie gdzie chciałeś uderzyć np. Ręką. Zabawa naprawdę przednia. Nawalanie się pięściami nawzajem, bez odczuwania bólu czy możliwość pogrania w kręgle bez płacenia za wynajęcie toru daje niezwykłą satysfakcje. Logiczne, że nie jest to to samo co prawdziwa gra, ale dostarcza dużej dawki adrenaliny i chęci rywalizacji.
Kupiłem konkurenta dla Kinecta, tj. Playstation Move. Tak zwana pałka, podobna do tej używanej w Wii, jednak tutaj dodano więcej czujników ruchu oraz świącąca kulkę, którą jest w stanie wykryć PS Eye (kamera). Dlaczego nie Kinect, chociaż tak wychwalam jaka to nie jest świetna zabawa? Posiadam już Playstation 3, więc jedynie musiałem dokupić akcesorium a nie nową konsolę, wyszło taniej.
Nie żałuję wydanych pieniędzy. Chociaż posiadam tylko jedną grę, w której skład wchodzą sporty takie jak siatkówke, tenis stołowy, rzut dyskiem itd. dostarcza ona wiele zabawy i ruchu. Przychodzą znajomi to praktycznie zawsze po chwili włączamy pingponga albo rzut dyskiem. Żadna gra na padzie ze znajomymi nie jest w stanie dorównać nawalaniem się wirtualnymi mieczami. Jeden minus to potrzaskane parę szklanek przy niezbyt ostrożnym serwie czy za dużym zamachem przy rzucie dyskiem. Jeśli zastanawiasz się czy jest sens kupować nowy kontroler, to nie myśl tylko leć i kupuj. Przekonasz się że warto było.
Co wybrać? Kinect czy Move a może jednak Wii?
Wybór jest prosty jeśli posiadasz już jakąkolwiek konsolę. Jeśli obok twojego telewizora leży Wii i jedyne czego chcesz to lepszej grafiki, bierz Move. Jest dokładniejsze, szybciej reaguje no i Playstation oferuje wspaniałą grafikę w grach. Nie licząc odtwarzacza bluray i innych bajerów. Jeśli posiadasz Xboxa 360 albo Playstation 3 i nie masz pieniędzy na nową konsolę, zostaje Ci kupno kontrolera do sprzętu jaki już posiadasz. Trudniej jest jeśli musisz wybierać między Move, Kinectem oraz Wii. Najdokładniejszy z nich jest kontroler od Sony, potem od Nintendo i dopiero od Microsoftu. Na plus Kinecta jest wymóg posiadania jedynie kamery, nie ma dodatkowych kontrolerów, więc jeśli chcemy pograć w więcej osob nie trzeba posiadać kilku kontrolerów. Które dodatkowo trzeba ładować (na szczęście posiadają wbudowanane akumulatorki). Dla mnie więcej zabawy dostarcza Move, bo niestety Kinect jest za mało dokładny i chodzi w nim jedynie o machanie rękoma przed ekranem. Dla dzieci lepszy będzie Kinect, łatwiej zrozumieć obsługę, bo kontrolerem jest wtedy nasze ciało. Polecam przejść się do sklepu gdzie są wystawione stoiska z Kinectem i Move albo Wii i pograć chwilę, przekonać się co nam bardziej „leży“.









