Bo marka to nie wszystko, czyli dlaczego Apple i Coca-Cola są tak popularne.

Bo marka to nie wszystko, czyli dlaczego Apple i Coca-Cola są tak popularne.

Jako wielki fan Apple, a przede wszystkim użytkownik ich sprzętu często spotykam się z opinią, że jest to sprzęt czysto szpanerski, że kupuję go tylko po to aby móc pokazać się na mieście z logiem Apple.

Takie osoby, które uważają że sam marketing wystarczy, muszą być kompletnymi idiotami, osobami z ograniczonym tokiem myślenia. Spójrzmy na sprawę jasno: czy kupujący to jest debil, któremu da się wmówić wszystko? Na całe szczęście NIE (a dla marketingowców niestety).

Człowiek potrafi w przeciwieństwie do psa uczyć się na błędach. Wielokrotnie widziałem jak mój pies parzy sobie język jedząc kiełbasę dopiero co ściągniętą z grilla. I biedaczysko potrafiło się tak ranić aż mu ktoś kiełbasy nie zabrał.

Oznacza to tyle, że jeśli kupimy jakąś rzecz to od początku ją oceniamy. Kojarzymy z konkretnymi emocjami. Jak pijesz Cole to zwykle czujesz się szczęśliwy i orzeźwiony. Dzieję się tak z dwóch powodów: po pierwsze, tak działa Coca-Cola. Orzeźwia i smakuje zajebiście. Po drugie, takie emocje kojarzysz ponieważ widziałeś w telewizji inne osoby pijące Cole. One były szczęśliwe i orzeźwione.

Jeśli do szczęścia wystarczyłby sam marketing to Nokia nie miałaby problemów finansowych a Yahoo byłby liderem wyszukiwarek. Niestety ale poza dobrą reklamą potrzeba też jeszcze lepszego produktu.

Może i Apple to styl, super reklama i jest kojarzona jako marka premium. Masz rację, ale pewnie nie wiedziałeś, że pierwszy iPhone nie był w ogóle reklamowany przez producenta? Chcieli aby telefon zareklamował się sam, co właściwie się stało.

Apple sprzedaje się tak dobrze z prostego powodu: tworzy bardzo dobre produkty. Dziś spotkałem się z opinią dwóch osób które z Apple wcześniej nie miały styczności. Obydwie użytkowniczki przyznały, że zakochały się w swoich iPadach. Tak po prostu, bez zająknięcia.

Coca-Cola bije rekordy sprzedaży ponieważ jest bardzo smaczna, jest wszędzie i na całym świecie smakuje tak samo.

BMW, Audi, Nutella, Kindle, Rolex – te wszystkie marki są reklamą samą w sobie. Są świetne więc świetnie się sprzedają. Pomaga im też marketing wirusowy. Ileż to razy sam nie poleciłem komuś iPada (ale też Nexusa 7) bądź iPhone’a.

Marka to także genialny produkt, te dwie rzeczy muszą iść razem w parze. Chyba, że mówimy o religii, tu wystarczy sama reklama.