O co chodzi z ciężką pracą?

O co chodzi z ciężką pracą?

Dlaczego ludzie używają przymiotnika „ciężka” jeśli chodzi o opisywanie pracy?

To co napisałeś upewniło mnie tylko w tym co już od dawna podejrzewałam: nie masz pojęcia o życiu, utrzymaniu rodziny i ciężkiej pracy. (autentyczny cytat)

Dlaczego praca ma być ciężka? Powinno być właśnie odwrotnie, praca powinna być lekka i przyjemna. Taka, aby sprawiała radość albo była neutralna.

Ja sam zajmowałem się różnymi rzeczami, jednak w większości zdalnie, poprzez komputer. Czasami wychodziło mi 6-8h razy 30 dni za 250zł, czyli średnio biorąc 1,12zł/h. Czy była to ciężka praca? Nie! Mi sprawiła przyjemność. Poza kwestią pieniędzy, zarobiłem w postaci dużej ilości nabytej wiedzy i doświadczenia.

Ludzie, którzy opisują pracę jako ciężką potrafią tylko wiecznie narzekać. „Szef jest skąpy, klienci niemili, a ja tutaj robię już 5 lat”, „Pracuję już 10 lat jako kasjerka to powinnam zarabiać więcej” itd. Tylko co mają lata pracy do pensji? Dzięki takiej kasjerce z długim stażem właściciel sklepu więcej nie zarobi, nie wpłynie to na zyski. Zamiast się zabrać za siebie, rozwijać, kształcić to spotkać można tylko wieczne narzekanie na ciężką pracę.

Ale tak jest najprościej dla przeciętnego człowieka. Szukać problemu w innych, a nie w sobie. Narzekać na szefa, ale nie szukać alternatyw.

Wyścig życia

Myślisz, ze wszyscy ci milionerzy, biliarderzy swoje pieniądze dostali ot tak? Że wszystkie te szczęśliwe rodziny, kochające się pary dogadują się ze sobą w magiczny sposób? Każdy z nich w większości dochodził do swojej mety od zera. Niektórzy oczywiście mogli mieć pomoc rodziców, czy bliskich przyjaciół, ale skoro umieli pomnożyć sukces to umieliby go pomnożyć od zera.

Najgorszą rzeczą jaką możesz zrobić aby przegrać to narzekanie na innych. Szukanie problemów z dala od siebie. Co ci to daje? Nawet jeśli to oni są przyczyną twoich problemów, niestety nic z tym nie możesz zrobić. A ze sobą już tak. Jak nie możesz znieść już atmosfery w pracy, poszukaj innej. Jak zdradza cię chłopak to nie wmawiaj sobie, że to wina osoby, z którą cię zdradzał. To wyłącznie twoja wina, widocznie nie byłaś wystarczająca dla niego.

Takie przerzucanie problemów na innych jest rzeczywiście wygodnym sposobem na pozbycie się ich. Jednak to zamiatanie brudów pod dywan. W końcu nagromadzi się ich tyle, że nie dasz rady tego ogarnąć. W pewnym momencie, będzie ciężko poukładać swoje życie, dlatego warto zaczynać od razu.