Nic ci się nie należy, rozumiesz?

Nic ci się nie należy, rozumiesz?

Już mnie wkurza podejście ludzi do świata, do swojego rządu i do innych osób. Wszystkim się wszystko należy, a mnie kto da?

Zrozum jedno: twoja praca to jest kolejny towar. Produkt, który kupuje pracodawca, twój czas i twoje umiejętności. Taki producent konserw musi kupić: puszki, mięcho, dodatki i ciebie do poskładania tego w całość. Potem oczywiście MUSI sprzedać to drożej. Ponieważ firmy muszą zarabiać.

Jak słyszę, że są strajki w Tesco bo pracowników wyzyskują (co robią?) to mnie krew zalewa. Po pierwsze, nie ma czegoś takiego jak wyzysk. Jak się nie podoba to nie trzeba pracować, nikt nie siedzi w dyskontach z batem w ręku. Po drugie: co ty dajesz pracodawcy że ma ci płacić więcej?

W mediach są wywiady z takimi pracownikami i najczęściej słyszane idiotyzmy to: „należy mi się”, „pracuję tu 30 lat i nie dostałam ostatnio podwyżki”.

Nie należy ci się nic, przyzwyczaj się że jesteśmy już po PRLu i wszystko należy do kogoś. Jak chcesz mieć coś swojego to na to zarób, kup i się ciesz.

Wychodzą kasjerki na ulicę i mówią, że im się należy. Bo tak, bo one tu pracują i to jest za mało. Jakoś nie słyszałem o podobnych strajkach w Microsofcie. Czemu? Bo każdy dostaje zapłatę równą wartości ich pracy. A jeśli twoja praca jest gówno warta to dostaniesz gówno a nie pieniądze.

Do czego przyczynił się McDonald? Wprowadził system w którym każdy odpowiada za część pracy, jedno konkretne zadanie, i można go łatwo zastąpić. Dzięki temu osiągnął sukces, bo było to najtańsze rozwiązanie. Jeśli pracujesz 30 lat jako kasjer/sprzątacz/obracacz hamburgerów w maku to wytłumacz mi: czego takiego się nauczyłeś przez te lata pracy, że powinieneś zarabiać więcej od innych pracowników?

Tak, oczywiście, są ludzie którzy im dłużej pracują tym więcej zarabiają. Tylko, że oni wraz ze stażem pracy zwiększają swoje kwalifikacje. Umieją więcej i więcej dają pracodawcy. Ten zarobi na pracowniku więcej i może mu więcej zapłacić. Prosta matematyka.

Żeby coś dostać musisz dać coś od siebie. Nic nikomu się nie należy, a ty jesteś kolejnym produktem na rynku. Przyzwyczaj się, że będą cię traktować przedmiotowo, tym właśnie jesteś.